Naszą witrynę przegląda teraz 33 gości
|
czwartek, 02 września 2010 12:49 |

Przez trzy lata zdezorientowani turyści stojąc pod pomnikiem Mickiewicza nerwowym wzrokiem przeczesywali przestrzeń krakowskiego Rynku w poszukiwaniu sławionych w informatorach i przewodnikach turystycznych Sukiennic. Pół biedy jeśli nieobecność perły architektury europejskiej tłumaczyli swoją słabą orientacją w terenie. Jeśli zasięgnęli języka u tutejszych mieszkańców, z dezaprobatą spoglądali na ogrodzony, obłożony siatką rusztowań i przykryty szczelną warstwą folii i papieru kolos. Choć panowie robotnicy wpisali się w krajobraz centrum Starego Miasta nie gorzej niż mimowie i kwiaciarki, stając się mimowolnymi bohaterami corocznych imprez juwenaliowych, przyszedł czas się z nimi pożegnać! Można za to spokojnie zapraszać znajomych z różnych zakamarków Polski i świata na dumne przechadzki między Floriańską, Grodzką i Szewską.
Tym razem nawet największym sceptykom wytrącono argumenty z rąk: tu nie ma miejsca na opóźnienia czy jakiekolwiek zmiany planów. To się już stało! W sobotę 24 lipca podczas uroczystości z prezydentem, wstążkami, bukietami i wszelkimi ceregielami, oficjalnie zakończono renowację Sukiennic. Jak zapewniają kompetentne osoby, przedsięwzięcie nie sprowadziło się do zwykłego remontu i odnowienia murów. Pierwsza siedziba Muzeum Narodowego, po latach stagnacji, doścignęła obiekty o światowych standardach i kusi zwiedzających nowoczesnymi rozwiązaniami, nie zrzucając z siebie zarazem olbrzymiego bagażu tradycji.
Windy, klimatyzowane sale, projekcje multimedialne, a także kawiarnia Cafe Szał, gdzie wykwintne napoje można popijać na tarasie, z którego rozciąga się widok na Rynek – starzy bywalcy tutejszego Muzeum Narodowego będą zaskoczeni. Choć eksponowane dzieła pozostały te same, zmienił się ich układ, a co za tym idzie, inaczej rezonują one między sobą oraz na odbiorców. Kolekcja sztuki polskiej XIX wieku prezentowana jest w czterech salach, o jakże wdzięcznych nazwach: Sala Bacciarellego: Oświecenie, Sala Michałowskiego: Romantyzm, w stronę sztuki narodowej, Sala Siemiradzkiego: Wokół Akademii, Sala Chełmońskiego: Realizm, polski impresjonizm, początki symbolizmu.
Jeśli nie dla wrażeń estetycznych, to chociaż dla podpatrzenia efektów pracy znajomych (nie bójmy się tego słowa!) robotników, warto 3 września ustawić się w kolejce do Sukiennic. Krakowskie centusie z pewnością zechcą sprawdzić czy należycie wykorzystano 44,5 mln złotych, które na remont krakowskiego zabytku pozyskano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z funduszy Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Czyżby Skandynawowie postanowili wynagrodzić nam szkody z XVII wieku?
Malwina Mus
|
Dodaj komentarz