TWÓRCZOSC
INFORMACJE
Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości
| Hydrauliku z pierogami! - What's up? |
| wtorek, 07 września 2010 11:11 |
|
Polski hydraulik – to on stał się ikoną naszej kultury na Wyspach. Do aparycji ponętnego młodzieńca trudno się przyczepić, jak też niełatwo stanąć z nią w szranki. Szanse w tym nierównym pojedynku okazuje się mieć jedynie... kapusta. Nasz narodowy specjał w wersji na kiszono oraz przetworzony na bigos stał się celem zeszłorocznego biegu zorganizowanego w ramach pierwszej edycji Polskiego Festiwalu Sztuki w Southend-on-Sea. Jakie atrakcje w tym roku przygotowało dla Brytyjczyków miasto bliźniacze Sopotu? Przekonamy się w dniach 9 – 12 września.
Pomysłodawcą i organizatorem całego przedsięwzięcia jest Hungry Arts, a w heroicznych staraniach niestrudzenie wtórują mu: 30 Bird Production, Metal, Focal Point Gallery. Na pomysły obcokrajowców entuzjastycznie zareagowała brytyjska Polonia, której członkowie włączają się w pracę nad Festiwalem. Skryte marzenia organizatorów spełni z pewnością Orkiestra św. Mikołaja. Zespół uważany w Polsce za prekursora renesansu muzyki folkowej wystąpi na Wyspach po raz pierwszy. Wiele pozytywnego zamieszania sprawi 30 Bird Production. Interdyscyplinarna grupa zrzeszająca artystów z różnych zakamarków świata, odpowiedzialna będzie za kontynuację zeszłorocznego projektu „Chodzenie”. Grupa szturmem zdobędzie również Teatr Railway, gdzie zaprezentuje przywieziony wprost z festiwalu w Edynburgu pokaz „Polska 3 Iran 2”. Wydarzeniu towarzyszyć będzie (a jakże!) mecz Polska – Iran oraz warsztaty piłki nożnej. Obserwując ostatnie poczynania Polskiej Reprezentacji, mam wątpliwości, kto będzie tu instruktorem, a kto kursantem. Piłkarze z pewnością nie będą bezczynni – ktoś musi poprowadzić warsztaty sztuki cyrkowej.
W Galerii TAP uczestnicy wydarzenia będą mogli bezpłatnie obejrzeć polskie filmy krótkometrażowe. Wśród miniaturek znajdą się m. in. takie tytuły jak: „Agronuta”, „Metropolis”, „X2”, „Dragonflies”. Gospodynie w przepastnych spódnicach pokażą jak lepić pierogi, a wraz z mężami poszczycą się wyrobami rękodzielniczymi. Rzemiosło artystyczne stanowić będzie nie lada konkurencję dla pokazów teatralnych oraz polskich tańców ludowych. Uwagę dzieci postarają się przykuć spektakle marionetkowe. Jeśli lalki okażą się zbyt straszne (bo na pewno nie nudne!) najmłodsi zaznają pociechy i spokoju na specjalnie dla nich przygotowanym placu zabaw. Prezentowaną w Southend-on-Sea polską tradycję, kulturę i sztukę swoim autorytetem uświęci sam Lajkonik! Na poczciwego jeźdźca nałożono ostatnimi czasy w kraju dość restrykcyjne ograniczenia co do jego publicznych wystąpień. Paradoksalnie może się okazać, ze wyjazd do Anglii jest najlepszym sposobem dla Polaków, by zobaczyć kolorowego Jegomościa na żywo... Malwina Mus
|