TWÓRCZOSC
INFORMACJE
Naszą witrynę przegląda teraz 31 gości
| Tropem króliczka aż do... |
| czwartek, 09 września 2010 09:15 |
|
(fot. Katarzyna Pater - collage "Alicja w Krainie Czarów")
Kic, kic, skacze sobie biały królik. W ślad za nim podąża Alicja – bohaterka powieści Lewisa Carrolla. Nagle gryzoń czmycha do swej podziemnej norki. Alicja nie daje za wygraną i przeciska się przez niewielką szczelinę, by w ten sposób trafić do Krainy Czarów! Los Alicji będą miały szanse podzielić dzieciaki, które w dniach od 9 września do 24 października zjawią się w Krakowie. Rolę króliczej jamy pełnić będzie Bunkier Sztuki, a zadziwi i oczaruje eksponowana tam wystawa.
Dziecko też człowiek, i w takim samym stopniu co dorosły powinno mieć prawo do odbioru sztuki. Jego „żabia” perspektywa wydaje się nam naiwna i wykoślawiona, czas jednak ją zaakceptować i uprawomocnić. Do takiego wniosku doszli artyści młodego pokolenia, którzy strawili wiele czasu na warsztatach poświęconych specyfice dziecięcego odbierania świata. Zafascynowani młodzieńczą wrażliwością, wnikliwością, nieokrzesanym strumieniem skojarzeń, lawirowaniem między fascynacją a lękiem, artyści postanowili cofnąć się w świat własnego dzieciństwa i odnaleźć w sobie uśpiony dawno potencjał. Zagrzebali się w przeszłości na tyle głęboko, że swoich wizji i wspomnień nie starali się wytłumaczyć językiem ludzi dorosłych. Docelowym adresatem wystawy "Podążaj za białym królikiem!" jest właśnie dziecko, zwykle pomijane jako odbiorca sztuki współczesnej. Olaf Brzeski, Hubert Czerepok, Justyna Koeke, Wojciech Kosma, Agnieszka Kurant i Aleksandra Wasilkowska, Angelika Markul, Aleksandra Polisiewicz i Zorka Wollny pilnowali, by w swoich dziełach nie przemycić wulgarnych, brutalnych treści. Wpakowali w nie za to olbrzymią dawkę szczerości i autentyzmu. Artyści przedstawiają świat na opak; każą zagubić się w zielonej, gęstej mgle; konstruują labirynt, odzwierciedlający proces dojrzewania człowieka oraz bombę atomową z klocków lego; wskazują na zniekształcone przez czas wspomnienia z przeszłości; aktywizują najmłodszych do odgrywania małych scenariuszy. Dla dzieci, które z przemądrzałymi minami znawców będą się przechadzać korytarzami Bunkra Sztuki organizatorzy przygotowali również inne atrakcje – w przestrzeni galerii pojawi się bliska szkolnemu doświadczeniu świetlica oraz specjalne kino. Co jeśli szkraby złapią bakcyla i zachłannie zapragną obcować ze sztuką współczesną, która przecież z dydaktycznego punktu widzenia jest zdeprawowana i miałka? Czy aby ich niewinny i idealistyczny ogląd świata nie załamie się zbyt wcześnie zweryfikowany przez brutalną rzeczywistość? Jest popyt, jest podaż! Być może artyści współcześni polubią dziecko jako swego odbiorcę i zmodyfikują jakąś część swojej twórczości. Czy te pobożne życzenia mają szansę stać się faktem – najlepiej przekonać się osobiście obserwując zainteresowanie swego dziecka propozycją Bunkra Sztuki. Malwina Mus
|