Logo Rozwiń skrzydła marzycielu...
26.04.14, 22:32 Autor: gawron Był taki Ktoś... Tygrysek
T2__2_


Kasia Leśniak "Tygrysek",  bliska naszemu sercu dziewczyna, która przemknęła przez świat jak promień słońca...


Trudno pogodzić się z myślą, że odeszła, mając zaledwie 32 lata. Trudno to znieść. Dziś mija pierwsza rocznica Jej śmierci. Ci, którzy mieli szczęście Ją znać wiedzą, że była niezwykła, nie dało się Jej nie lubić, nie można było Jej nie podziwiać. Nie można o Niej zapomnieć... 

Pasja, z jaką Kasia żyła, była zadziwiająca. 

Tak pisze o Niej Anita Klimek-Jezierska, przyjaciółka, która widziała Tygryska w świecie rzadko dostępnym zwykłemu śmiertelnikowi:



Kasia i Jej pasja nurkowania




Często patrzę na zdjęcia, na których jest Kasia… przemierzająca błękit, który tak bezwarunkowo pokochała… Z pewnością tam, gdzie teraz jest, przemierza głębiny, nie zważając już na limity gazów i czasy dekompresyjne. Minął rok odkąd Jej nie ma z nami, ale mimo to – jest obecna w naszej pamięci, wspomnieniach, rozmowach, a u mnie również na nurkowaniach.

Poprosiła mnie kiedyś w jednym z maili, żebym pamiętała o niej, jak będę wyjeżdżała z moją grupą nurkową, a ja Jej obiecałam, że oczywiście to będzie. Towarzyszy mi od pierwszego nurkowania… od egzaminu OWD (podstawowego) i do dzisiaj, gdy nurkuję w kamieniołomach czy też zimnych i ciemnych polskich jeziorach.




Zabieram ją na każde nurkowanie…


Planowałyśmy wybrać się kiedyś do Dahab, które określane jest jako mekka nurków.. Poza tym ostatnim miejscem nurkowym, które odwiedziła w listopadzie 2012 roku - był właśnie Egipt. Mówiła mi o tym, że zakocham się w tym miejscu, że będę chciała tam wracać, że po zanurzeniu w Blue Hole  przeniosę się do innego wymiaru. Tak pięknie o tym mówiła i pisała, że mogłabym słuchać Jej godzinami a wyobraźnia wspinała się na wyżyny przygód, które są jeszcze przede mną. Nie wszyscy wiedzą też, że chciała być instruktorem nurkowania i rozpoczęła przygotowania do tego. Byłaby świetnym instruktorem… jestem o tym głęboko przekonana.

Pracowałyśmy z Kasią w jednej instytucji, ale poznałam ją dopiero po moim powrocie z urlopu, na którym miałam próbne nurkowanie i postanowiłam rozwijać rodzącą się pasję. Zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że Kasia nurkuje i natychmiast zasypałam ją ogromem pytań. Z cierpliwością i wytrwałością odpowiadała na wszystkie moje pytania i wątpliwości. Wiele maili, wiele rozmów odbyłyśmy na temat nurkowania, kwestii technicznych, pokorze i szacunku wobec żywiołu, jakim jest woda. Oprócz wymiany informacji na tematy czysto techniczne, dla mnie ważne było to, że mówiła o nurkowaniu w sposób szczególny, z pasją, z żarem w oczach, jakby chciała powiedzieć, o czymś najcudowniejszym na Ziemi. Jednocześnie zawsze podkreślała, że nurkowanie wiąże się z ogromną odpowiedzialnością, pracą nad sobą i swoimi słabościami.

Oprócz Egiptu spełniła jeszcze jedno swoje wielkie marzenie nurkowe – nurkowała w Cenotach (podwodnych jaskiniach) na Jukatanie w Meksyku. Świat podwodny, który tam zobaczyła i uwieczniła na zdjęciach jest jak z bajki - kolorowy, tajemniczy i piękny.







Jak pisze jedna z podróżniczek Kinga Choszcz, w Prowadził nas loskażde marzenie jest nam dane wraz z siłą do jego spełnienia” - z tego założenia wychodziła też Kasia.


__________________________________________________________________________

26 kwietnia, w rocznicę śmierci Kasi będę w Dahab w miejscu, które kochała, o którym mi opowiadała, do którego chciała mnie zabrać, dlatego w tym dniu będę nurkowała właśnie dla Niej.


Był taki ktoś... 





Miejsce na Twoją reklamę

Ten ja, co nie ja byłem...

Tygrysku, wciąż jesteś obecna. Wciąż tak samo mocno. Wciąż Cię kocham.

kwietnia 27, 2017 10:14 | Ocena: 0.0

Katarzyna

zaczął się post, a od tamtej chwili, gdy zadzwoniłyście do mnie 4. lata temu, każdy jeden jest wspomnieniem Tygrysa.

marca 04, 2017 20:06 | Ocena: 0.0

Gosikka

Wiosna już zawsze będzie mi się kojarzyła z Kasią... Dwa lata temu spacerowałyśmy po Saskiej z lodami w rękach. Rok temu Konstancin. Od czasu odejścia przemyka przez moje myśli, wspomnienia, jest obecna w wielu sytuacjach, ale właśnie wiosną, i przy jej przejściu w lato, wspomnienia ożywają i nabierają największej mocy.

lipca 01, 2014 23:18 | Ocena: 1.0

Anita

Kasia od kilku lat chciała być instruktorem nurkowania, pomagać innym odkrywać granice głębin. Częściowo spełni się jej marzenie, bo część jej sprzętu nurkowego będzie służyła przyszłym nurkom w szkole nurkowania Asi :)

czerwiec 14, 2014 15:38 | Ocena: 1.0

Majorek

To już rok minął... Czas leci nieubłaganie. A Tygrysek nauczyła nas, jak chwytać każdą chwilę i nie marnować ich na głupoty i bezczynność. Staram się o tym pamiętać.

maja 12, 2014 12:14 | Ocena: 1.0

majnez

Niezmiernie mi przykro, trudno uwierzyć. Pamiętam ten nick stąd, ale bardzo dawno temu. Szkoda, że tak utalentowane, pełne pasji i radości osoby odchodzą tak szybko, to niesprawiedliwe. Niech spoczywa w pokoju ta niezwykła Dusza.

maja 04, 2014 21:01 | Ocena: 1.0

Adam

Jezus Maria! Nic nie wiedziałem! Chryste! JAK!!!!

kwietnia 28, 2014 19:14 | Ocena: 0.0

Anita Widelska

Rest In Peace

kwietnia 27, 2014 11:49 | Ocena: 0.0

Ewa

Nie widzę ekranu, płaczę i wspominam i uśmiech miesza się z bólem. Znałam Kasię "od zawsze", była moim guru, często w sercu zazdrościłam jej, że ma odwagę spełniać marzenia i nie idzie na żadne kompromisy. Taka była - nieprzekupna, twarda jak stal, jeśli była czegoś pewna, miała rację i wiedziała, że obroni swoje zdanie, chociażby tysiąc osób twierdziło inaczej, i miękka jak wosk, jeśli chodziło o współczucie komuś, albo o pomoc. Nigdy jej nie odmawiała, a często zupełnie z własnej inicjatywy pomagała jak mogła. Złoty Człowiek. Złoty i piękny. Nie mogę pogodzić się z myślą, że odeszła w chwili, kiedy spełniło się jedno z jej wielkich marzeń - własne mieszkanie na Saskiej Kępie. Nawet nie wiem, czy zdążyła mieszkać w nim miesiąc? To takie niesprawiedliwe, że ludzie formatu Kasi odchodzą młodo, pozostawiając po sobie ogromną pustkę, której nie można niczym zapełnić, ani niczym się nie da ukoić bólu. Śpij spokojnie, Kasiu, głęboko wierzę, że kiedyś jeszcze się spotkamy. Bez tej wiary nie umiałabym sobie poradzić z tym, co się stało. Dziękuję Ci za wszystkie razem spędzone chwile, za rozmowy i wygłupy, za poważne rozważania o życiu, dziękuję za to, że byłaś.

kwietnia 27, 2014 10:02 | Ocena: 1.0

Kachni

Nie można zapomnieć o Tygrysku, to po prostu niemożliwe.

kwietnia 26, 2014 22:48 | Ocena: 1.0

Ostatnio dodane przez redakcję
Miejsce na Twoją reklamę
Najpopularniejsze teksty
5 z 1059 tekstów
Zobacz kolejne >
Subskrypcja
Copyright 2011 - 2017 Zaszafie.pl