Logo Rozwiń skrzydła marzycielu...
14.04.14, 11:17 Autor: Moderator Kurier poniedziałkowy (14 kwietnia 2014)
Gazety


Ile Polacy wydają na książki? Czy należy bojkotować Rok Polski w Rosji? W jaki sposób gender trafił do polskiej książki i co ma z tym wspólnego Tilda Swinton? Dlaczego Orson Wells nie wyreżyserował „Jądra ciemności"? Czy autor „Przygód Tomka Sawyera" parał się prozą pornograficzną? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dzisiejszym przeglądzie wydarzeń.


Rok Polski w Rosji – bojkotować czy nie?



Nie milknie dyskusja na temat organizacji Roku Polskiego w Rosji. W Newsweeku znaleźliśmy ciekawy artykuł Dawida Karpiuka poruszający ten temat.


Dyskusja wokół organizacji Roku Polskiego w Rosji i coraz szerszy bojkot w środowiskach artystów obudziły starą dyskusję. Czy sztuka może zmieniać świat? A może nigdy nie mogła?


Zaplanowana na maj premiera spektaklu „Porwanie Europy” się nie odbędzie. Olbrychski zrezygnował z roli. Chwilę wcześniej wizyty w Rosji odwołał Krystian Lupa. Coraz więcej polskich artystów rezygnuje ze współpracy z rosyjskimi instytucjami w proteście przeciw aneksji Krymu. Rząd ma problem, bo w czasie kiedy premier i ministrowie nawołują świat do zaostrzania sankcji, w resortach trwa praca nad Rokiem Polskim w Rosji. Problem mają też sami artyści. Bojkotować czy nie?


– W tej chwili nie możemy niczego komentować – słyszę w Instytucie Adama Mickiewicza, który jest organizatorem programu Rosja 2015. Celem inicjatywy jest „pogłębianie polsko-rosyjskiej współpracy kulturalnej”. Program zakłada m.in. tłumaczenie dzieł Różewicza na rosyjski, wydanie dzieł Chopina, wymiany teatralne. Jeszcze kilka dni temu w dyskusji w radiowej Dwójce Paweł Potoroczyn, szef IAM, przekonywał, że bojkot jest na rękę Putinowi, że kultura wysoka jest adresowana do elit, które nie chcą mieć nic wspólnego z polityką Kremla. – Co z tego, że 75 proc. obywateli popiera Putina. My powinniśmy się zwrócić do pozostałych 25 proc. Zwłaszcza gdy ambasador Rosji mówi w telewizji publicznej, że „Polacy nienawidzą Ruskich”. Mamy obowiązek skruszyć ten stereotyp – przekonywał. Dziś Paweł Potoroczyn nie odbiera telefonu, a jego sekretariat odsyła mnie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A najlepiej do MSZ.


Maciej Babczyński, rzecznik MKiDN. Przyznaje zarazem, że sytuacja jest dynamiczna i trudno przewidzieć, jakie decyzje zapadną w MSZ. – Program ma za zadanie promować polską kulturę w Rosji, przyczyniać się do wymiany myśli, a nie – angażować w politykę. Ważne są dla nas funkcje społeczno-edukacyjne projektów. Oczywiście każdy z nich trzeba będzie jeszcze raz dokładnie przeanalizować, jednak przecinanie kontaktów społecznych między Polską i Rosją może odnieść skutek przeciwny do zamierzonego. W tym kontekście rola polityki kulturalnej jest szczególnie ważna. Kultura nie może przyczyniać się do eskalacji napięć, przeciwnie, powinna pomagać w znalezieniu porozumienia.


Problem w tym, że korzyści płynące dla Rosji z wizyt zagranicznych artystów są oczywiste. Każda z nich w jakimś stopniu uwiarygodnia obecną władzę, może zostać wykorzystana przez rządową propagandę jako dowód na normalizację sytuacji.


– Naprawdę wierzy pan tym twórcom kultury, którzy deklarują, że swoimi występami pragną iść z pomocą garstce rosyjskich inteligentów będących w opozycji wobec polityki Putina? – pyta Antoni Libera, pisarz i reżyser teatralny. – Ja w to nie wierzę. A jeśli ktoś tak myśli, jest skrajnie naiwny. Tu chodzi wyłącznie o interesy, nie tylko zresztą finansowe, głównie ambicjonalne, związane z prestiżem. Podstawowym motywem jest próżność: fetysz sławy. W Rosji są wielkie sale, publiczność. A nade wszystko wola stwarzania pozoru, że wszystko jest cacy, że się kochamy. Rosjanie są mistrzami w zafałszowywaniu rzeczywistości.


Odsyłamy do dalszej części tekstu, w której zestawiane są ze sobą rozmaite opinie. Jedne argumenty do nas trafiają bardziej, inne zdecydowanie mniej, ale przede wszystkim ciekawi nas, co Wy sądzicie na ten temat. Bojkotować czy postawić kurtynę pomiędzy sztuką a polityką?




Gender i książka dla dzieci?





Niedawno Internet obiegło zdjęcie Tildy Swinton z… polską książką dla dzieci. Więcej na temat „Kosmonautki”, bo o tej książce mowa, przeczytacie tutaj (a przy okazji zobaczycie kilka ilustracji i niewielki fragment tekstu). My przytaczamy jedynie fragment:


Co właściwie promuje Swinton?  Książka opowiada o dwunastu mamach, które wykonują zawody trudne, związane z prestiżem, wiedzą i władzą, jednak niedoreprezentowane przez kobiety - tłumaczy Żukowska.

– "Kosmonautka" wzięła się z braku – mówi wydawca. – Sama jestem mamą trójki dzieci. Kiedy szukałam dla nich książek, napotykałam tylko na historie mam, które prasują lub pieką ciasteczka. A gdy szukałam książek o zawodach, dziewczynki były sprzedawczyniami, nauczycielkami, pielęgniarkami. Tylko dla chłopców nie było granic. Warto uzupełniać różne luki, przełamywać stereotypy i rozszerzać horyzonty – podkreśla Żukowska.

– Książka ma wspierać dzieci w ich myśleniu o przyszłości. Zależy nam na pokazaniu, że marzyć można o każdym zawodzie, że to kwestia jedynie determinacji i talentu. Nie chcemy, by rozbijały się one o tradycyjne podziały płciowe – zaznacza Żukowska.


Co myślicie o genderowym ujęciu wplatanym do książek dla dzieci? Przesada czy chętnie kupilibyście taką książkę swoim pociechom? 




Nominacje do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego


Poznaliśmy już listę nominacji do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego:


1.  Mark Danner, „Masakra w El Mozote. Opowieść o deprawacji władzy", z angielskiego przełożył Krzysztof Umiński, wyd. Wielka Litera, Warszawa


2. Wojciech Jagielski „Trębacz z Tembisy. Droga do Mandeli", wyd. Znak, Kraków


3. Elisabeth Asbrink „W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa", ze szwedzkiego przełożyła Irena Kowadło-Przedmojska, wyd. Czarne, Wołowiec


4. Filip Springer „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach", Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Kraków–Warszawa


5. Katherine Boo „Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju", z angielskiego przełożyła Adriana Sokołowska-Ostapko, wyd. Znak, Kraków



Tutaj posłuchacie, co do powiedzenia o wytypowanych (i nie tylko) książkach ma do powiedzenia Iwona Smolka, zasiadająca w jury konkursu, a tutaj przeczytacie nieco więcej o samych książkach.




„Ulice Złego" – audycja w Jedynce



O „Ulicach Złego” pisaliśmy już tydzień temu. Warto jednak uzupełnić starsze informacje o audycję, której gościem była organizatorka wystawy Joanna Pogorzelska. Znajdziecie ją w tym miejscu.




Ile Polacy wydają na książki?



Na portalu Podatki.biz czytamy:



Polacy kupują coraz mniej książek, gazet i czasopism czy innych wydawnictw drukowanych. Jak twierdzi w nowym raporcie „Preferencje podatkowe w Polsce” resort finansów, obowiązująca obecnie dla tego rodzaju towarów obniżona stawka VAT jest uzasadniona i powinna funkcjonować również w przyszłości.


(…)


Z oficjalnych danych wynika, że w 2012 r. przeciętny mieszkaniec Polski (przeciętne wydatki nominalne na 1 osobę rocznie w gospodarstwach domowych) wydał na gazety i książki 37,2 zł, podczas gdy jeszcze w 2010 r. było to 39,2 zł.


W przypadku książek przeciętna suma wydatków uległa mniejszemu obniżeniu – z 20,3 zł w 2010 do 19,4 zł w 2012 r. (dane nie obejmują podręczników szkolnych i innych wydawnictw do nauki). Spadki są jednak, jeśli wziąć pod uwagę inflację, realnie większe.



Zawyżacie tę średnią? :)




Zestawienia, zestawienia...



„Jądro ciemności” reżyserowane przez Orsona Wellsa, „W poszukiwaniu straconego czasu" Luchino Viscontiego czy „Obrona Leningradu” mistrza westernu Sergio Leone. Zobaczcie, jakie filmy miały powstać, a nie zostały i nigdy nie zostaną zrealizowane.



Jeżeli jesteśmy już przy zestawieniach, jako ciekawostkę polecamy także siedem dzieł stworzonych przez znanych pisarzy, których tematyka wyda Wam się mocno zaskakująca. Znajdziecie tutaj legendę o królu Arturze według Steinbecka czy prozę pornograficzną Marka Twaina. Zapraszamy tutaj.



Miejsce na Twoją reklamę

Kachni

Wydatki na czytelnictwo to chyba jedna z niewielu dziedzin życia, w której zawyżam średnią ;)

kwietnia 15, 2014 22:40 | Ocena: 0.0

majnez

Chciałem napisać mniej więcej to samo :)

kwietnia 14, 2014 12:35 | Ocena: 0.0

ghana

Już wiem dlaczego zawsze mi brakuje pieniędzy - bo za dużo wydaję na książki! jakbym wydawała tyle co przeciętny Polak to by mi dużo zostało. Tylko, że to taka przyjemność :)

kwietnia 14, 2014 12:24 | Ocena: 0.0

Ostatnio dodane przez redakcję
Miejsce na Twoją reklamę
Najpopularniejsze teksty
5 z 1059 tekstów
Zobacz kolejne >
Subskrypcja
Copyright 2011 - 2017 Zaszafie.pl