|
Autor: Jola Pokrywka
|
|
Choć nie lubię, bym chciała wypić z Tobą szampana W jakiś piątek lub wtorek przed śniadaniem, tak z rana. W jeszcze ciepłej, kuszącej kochaniem pościeli Schować się przed zazdrością rozespanych anielic.
Święto Wiosny Jesiennej byśmy sobie zrobili, Pełny kosz pomarańczy, czekolada i chili. Pomarańcze niech rzeźwią, niech pragnienia nie zgaszą, Czekolady goryczka na łaknienia okrasą.
Niecodzienną bajeczność biegłe życie doprawi Szczyptą chili. Mój miły, będzie tylko wytrawniej.
|