TWÓRCZOSC

DLA DZIECI

INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

Naszą witrynę przegląda teraz 25 gości 
Felietony
Przed granicą, na granicy, czyli kropla z życia – Czary pary PDF Drukuj
Autor: Rose Linn   

 

Wokulski to dla mnie facet bez jaj, zakochany w wyobrażeniu o ideale i niemal zawieszony w próżni. Werter to idiota, który zmarnował sobie życie. Wszystkie nowele, w których poziom skomplikowania miłości jest porównywalny do równania 1 × 0 = 0, wrzucam do wora na śmieci, wraz z amerykańskimi wysokobudżetowymi produkcjami o romantycznej miłości, która niemal przerasta amerykańską manię wielkości.

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 
Na życia rewersie – BMW PDF Drukuj
Autor: Jerzy Pustuła   

 

Kurcze! Ale się pomyliłem. Aż jakaś złość przyplątała mi się z tego tytułu, więc odruchowo chciałem się ukarać i walnąłem pięścią we własne czoło. To też był błąd, ponieważ mózg czy raczej wywodzący się z niego rozum gdzieś z tyłu głowy się znajduje, a nie paraduje po czole. Było to już jednak takie gęsie zachowanie. Jeżeli jedna gęś ze stada poczłapie w niepotrzebne miejsce, to zaraz rusza za nią całe stado. Nieraz widziałem ludzkie pukanie się w czoło, więc też to zrobiłem, choć trochę dobitniej. Zrobiłem dla siebie samego, nie jako wskazówka dla kogoś, że ma sobie wstrząsnąć rozumem. Tym mocnym puknięciem powinienem jednak ostrzec raczej swoją podświadomość. Przekazać jej, że do obecnej chwili pracowała jak Syzyf, i podejście do sprawy ma zmienić natychmiast. Stało się to wszystko po krótkim i przypadkowym spotkaniu z moim dawnym znajomym. Z BMW. Wyszło na jaw, że moje myślenie, a nawet moja radość okazały się totalną pomyłką. Zrozumiałem, że własną nadzieję podświadomie przeobraziłem w nieistniejącą rzeczywistość. Żyłem bowiem w przekonaniu, że od kiedy zaczął zmieniać się ustrój w naszym kraju, zaczęli też zmieniać się ludzie. I że zapotrzebowanie na niektórych zniknie bezpowrotnie.

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 
W kupie raźniej! PDF Drukuj
Autor: Kawoszka   

 

W życiu prawie każdej kobiety, która przebywa na urlopie wychowawczym, pojawiają się myśli i plany podjęcia pracy, plany bliższe bądź dalsze. Tak było i w moim przypadku, a stało się to dokładnie w momencie, kiedy w moich rękach znalazł się pachnący jeszcze farbą drukarską, świeżutki dyplom, świadczący o tym, że od tej pory mam prawo mianować się zaszczytnym mianem magistra psychologii, a nawet szukać pracy w tym zawodzie. Ogarnięta jeszcze niedawnymi emocjami związanymi z obroną, tworzyłam przed sobą wizje mojej światowej bądź choćby regionalnej kariery, dającej mi spełnienie, satysfakcję i oczywiście – fortunę. Ha! Po wysłaniu blisko ośmiuset CV mój zapał został przykryty ciężką warstwą zrezygnowania i rozgoryczenia, choć chęć pracy była nadal wielka. I co tu robić? Przecież nie czekać i nie lamentować bezczynnie nad niesprawiedliwością życia. Pomyślałam więc o czymś, co robiłam przez całe studia – opieka nad dziećmi! Najpierw postanowiłam otworzyć prywatny żłobek, jednak finansowe zaplecze wymagane do zrealizowania własnego biznesu skutecznie mnie zniechęciło. Co zatem? Pomysł zrodził się szybko – będę nianią!

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 
Bezstresowe wychowanie, czyli jak wychować sobie potworka PDF Drukuj
Autor: Kawoszka   

 

Wyobrażam sobie to w ten sposób: ktoś, gdzieś, kiedyś zniesmaczył się panującym wszem i wobec stylom wychowywania dzieci. Zaiste, miał on powód i do zniesmaczenia i do buntu, techniki wychowawcze opierały się bowiem głównie na używaniu złowieszczo wiszących pasków, tudzież trzepaczek do dywanów. Słuchanie potrzeb dziecka, nazywanego pieszczotliwie gówniarzem bądź smrodem, wzbudzało śmiech równy temu z filmu "Galimatias", przy scenie z propozycją podania wołowiny pieskowi. Rodzicom, nieważne, chlejącym czy bijącym, należał się bezwzględny szacunek, której wyraz miało stanowić bezwzględne wykonywanie rozkazów, najlepiej w ciszy, oczywiście. I w tej pięknej scenerii jakże stresowego wychowania znalazł się nasz ktoś, przyjmijmy Pan X. Pan X, stał się szacownym rodzicem. Trzymając po raz pierwszy, w trzęsących się z przejęcia dłoniach, swoje nowonarodzone, czerwone, brzydkie i spuchnięte z wysiłku, lecz przez pryzmat rodzicielskiej miłości najpiękniejsze na całej kuli ziemskiej niemowlę, powiedział sobie w duszy: "Nie, ja tak go wychowywać nie będę". I tak oto zrodził się pomysł na bezstresowe wychowywanie, gorąco propagowane przez pana X.

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 
Przed granicą, na granicy, czyli kropla z życia: Tacy jak on nie umierają od kul PDF Drukuj
Autor: Rose Linn   

 

Nie pamiętam żadnego Dziadka. Aleksander zmarł, gdy miałam dwa lata, a Edward, gdy byłam pięciolatką. Właściwe to Edwarda pogrzeb pamiętam, raczej nie pogrzeb, tylko czuwanie przy trumnie. Na tym traumatycznym wątku moje wspomnienia się kończą. Aha, i pamiętam też jak przez woale zasłaniające ostrość obrazu, że Edward nad wargą miał pypcia, takiego kaszaka centymetrowego. Z czworga rodziców moich rodziców żyje tylko mama mojej mamy – Józefka.

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 
Przed granicą, na granicy, czyli kropla z życia – Szukam człowieka PDF Drukuj
Autor: Rose Linn   

 

Ja po prostu czasem mam ukryty atak furii. Ukryty na tyle, że nawet nie zauważam, kiedy mija, a może nie mija, tylko zmienia się w obojętność, która może jest jeszcze gorsza od przemijania. I siedzę, i słucham, i czuję już, jak mi ciśnienie rośnie i oddech mam coraz szybszy, i coraz trudniej mi się skupić, i mam wrażenie, że za chwile zacznę sapać jak parowóz, i już nie da się zatrzymać tej machiny i rozpieprzę wszystko, co na mojej drodze właśnie stanęło. Nigdy na nikogo nie podniosłam głosu i choć każdy psycho-, pychia- powiedziałby, że to niezdrowo, to i tak tłumię to w sobie, bo głos uwięziłam tak głęboko i tak dawno temu, że już nawet nie wiem, gdzie miałabym go szukać.

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 4