TWÓRCZOSC

DLA DZIECI

INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

Naszą witrynę przegląda teraz 25 gości 
Almi
*** – I – Przyjacielu... PDF Drukuj
Autor: Almi   

 

Przyjechał, jak zwykle, za wcześnie. Zaparkowanie nie przedstawiało żadnych problemów wobec rozmiarów cmentarnego parkingu. Po drugiej stronie ulicy, na lewo od bramy cmentarza, stało kilka małych budek i otwartych straganów w z kwiatami. Stefan przez długą chwilę zastanawiał się, które kwiaty byłyby najstosowniejsze (tak naprawdę nie cierpiał tego określenia, było zbyt bezduszne). Żałował, że nie spytał Teresy, swojej koleżanki z pracy, ona na pewno doradziłaby najlepiej. Z drugiej strony wątpił, czy zdołałby przełamać się i rozmawiać z kimkolwiek na jakikolwiek temat związany ze śmiercią Karola.

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com