Barbara Niedżwiedzka
|
sobota, 25, wrzesień 2010 15:35
Z życia kobiety chwil kilka - Nowy wspaniały ciuch
Nowy – to znaczy mieć coś, czego się jeszcze nie ma. Nieważne, czy kupujesz w sklepie, na targu, czy w lumpeksie. Nowy i już!
Zanim jednak dokonasz zakupów, mizdrzysz się przed lustrem: nakładasz puder, wydłużasz rzęsy maskarą (To ważne! Kobieta to uwielbia) i wychodzisz. Wypatrujesz na ulicy elegantki, oglądasz wystawy sklepowe. I nagle coś przyciąga twoją uwagę. To jest to! Szepczesz do siebie.
Wpada w oko i już. Tylko to się liczy. Piękna garsonka z francuskim cięciem w kolorze błękitu, sukienka malinowa, bluzeczki – każda inna. Chciałoby się mieć wszystkie ciuchy. Jednak finanse... Poziom adrenaliny rośnie. Wchodzisz do sklepu.
– W czym mogę pomóc? – spytała uprzejmie klientkę.
– Sama nie wiem! Zastanawiam się chwilę.
Potem wieszak po wieszaku zdejmuję ciuchy, sprawdzam jakość tkaniny – mądra mina do złej gry. Proszę mi pokazać... tę i... tę.
Pani ekspedientka zdejmuje garsonkę błękitną, po chwili sukienkę malinową.
– A może tę beżową sukienkę – zachwala. – Najnowszy fason, z nowej kolekcji. Z całą pewnością będzie pasowała. Jakby specjalnie szyta na Panią.
Kręcę nosem, wykonuję ruchy nieadekwatne do bodźca.
Ekspedientka bacznie mnie obserwuje. Po chwili kolejno zdejmuje z wieszaków nowe, inne fatałaszki. To… sukienkę, to… garsonkę, to… bluzeczkę. Stać ją jeszcze na wspaniały uśmiech. – Proszę przymierzyć... – zachęca jak może.
Za kotarą szamotanina. Zasłonka dygocze ze strachu przed zerwaniem. Po chwili świst suwaka i chwila ciszy... Sekundy niepewności trwają całą wieczność.
Wychodzę.
– Dziękuję... źle się czuję w tej sukience! Proszę mi pokazać tę apaszkę.
– Jasna cholera! – syknęła.
– Czy pani coś mówiła?
– Ależ skąd! – cedzi przez zęby ekspedientka. – Zapakować? – spytała z ironią.
– Sama nie wiem...
Po kilku sekundach przewiązuję apaszkę wokół szyi i płacę rachunek w sam raz na swoją kieszeń.
– Do widzenia – mówię uprzejmie.
I tak oto nabyłam nowy ciuch, a właściwie rzecz – apaszkę za…złotych. Wspaniałe uczucie dobrze spełnionego dnia i psychicznego komfortu. Czuję się wspaniale. A ekspedientka?
Lepiej nie mówić. Zresztą...
{jcomments on}
Please wait...