TWÓRCZOSC
INFORMACJE
Naszą witrynę przegląda teraz 28 gości
| Na życie rewersie - Jednak kradzież |
|
|
| Autor: Jerzy Pustuła |
|
Maleńka, niewidzialna i niemal zawsze podświadomie rozgrzeszana nutka pokusy istnieje w każdym z nas. Czasem nawet tego nie kontrolujemy. Dopiero kiedy rozum zadziała, pomyślimy – ot, ręka drgnęła. Bo człowiek już taki jest. Czasem może leniwy, a czasem nieporadny w dorównaniu drugiemu.
Dlatego ręka drgnie każdemu. Nie jest to szkodliwe indywidualnie i nie jest szkodliwe w wymiarze ogólnospołecznym. Szkoda pojawia się dopiero wtedy, kiedy po drgnięciu ręka się prostuje i sięga po czyjeś. Kiedy rozum nie zadziała i nie wprowadzi korekty. Taki ruch nazywamy kradzieżą. Pomijając sięganie wywołane głodem, mamy w sobie zaprogramowane dwie ścieżki kradzieży. Te ścieżki zawsze czekają na sygnał od naszego rozumu. Jedną ścieżkę kontrolujemy ciągle, aby nie przyniosła nam wstydu, a może i wyrzutów sumienia. Drugą z kolei w jakiś sposób rozgrzeszamy, puszczamy do niej sygnał, nie zdając sobie sprawy z jej szkodliwości. Spróbujmy znaleźć się na przykład w sferze – ogólnie mówiąc – kultury. Spójrzmy na jeden z jej działów, na muzykę. Lubimy jej słuchać wszyscy. Pewnie większość lubi muzykę z włożonymi przez twórcę słowami pomiędzy jej nuty i słowa, te wyśpiewywane potem przez artystę. Dlatego też na wszystkich targach, giełdach i bazarach, tam gdzie ludzi tłumy, zawsze możemy usłyszeć na tzw. „maksa” pracujące głośniki. Możemy tam takich nagrań słuchać, ale możemy też sobie je nabyć przy obleganych stoiskach, aby cieszyły nas jeszcze długo potem. Nagrania takie możemy również łatwo nabyć sobie w profesjonalnej sieci sprzedaży. W tej jednak tłumów nie ma. Ceny są dużo wyższe. Dlaczego wyższe? Ponieważ tutaj zarówno towary, jak i ceny są właściwe. Tutaj wyroby nie pochodzą z kradzieży. Te „bazarowe”, choć może nie wszystkie, w większości są komuś ukradzione, czy jak ktoś woli „ściągnięte”. Sięgając po taki wyrób, występuje wspomniana już, rozgrzeszana przez nas samych nutka pokusy. Tłumaczymy sobie wbrew własnej świadomości, że jest to legalne, ponieważ płacimy pieniądze. Nie istnieje wtedy myślenie, że okradamy twórcę czy artystę. Niejeden machnie ręką, że to nic wielkiego, ponieważ Pan Bóg dał tamtemu talent. Śpieszę więc z wyjaśnieniem, że tobie machający natura też talentu nie poskąpiła, tylko masz go może w innej dziedzinie. Ty o tym nawet nie wiesz, może jesteś zbyt leniwy, żeby tego dociekać i nie umiesz tego wykorzystać. Gdyby udało ci się w twojej branży, gdybyś tworząc nie przesypiał nocy, gdybyś musiał stosować dietę niezbędną dla twojego gardła, gdybyś... gdybyś.... Jak ty byś się czuł, gdybyś był okradany?
|

