Dobrze, że narkotyków ani dopalaczy nie biorę. Przecież ostrzegają mądrzy ludzie: jeśli nawet dopadnie cię sława i pieniądze, piękne bryki, brak kłopotów z urzędem skarbowym, słońce ci świeci i wszyscy się do ciebie uśmiechają – narkotykom mów: „Nie!" Lepiej zaplanuj odlot w kosmos. Potem na myśl przychodzi mi kuwejcki deputowany. On zaproponował, by rząd pomagał finansowo mężczyznom, którzy chcą poślubić drugą żonę, kiedy jedna im za mało. U nas za to nieostrożni i napaleni faceci tłumaczą się przed sądem: „Ależ Wysoki Sądzie, niech Wysoki Sąd sam rzuci okiem. Toż to baba. Baba cycata i dupiasta. Któż mógłby przypuszczać, że to dziewczyna nieletnia. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach w takiej sytuacji nie będzie się domagał aktu urodzenia, kiedy ta uda trzyma rozchylone. Ja myślałem, że wolno!" Mam żonę, ale to był taki odlot. Ale sąd, nawet jeśli prywatnie zgadza się z oskarżonym, odpowiedzieć jest zmuszony, że myśleć wolno, ale dotykać – nie wolno. A swoją drogą i w takich przypadkach trafia się poezja miłości. A już na innej drodze, ile prawnych bzdur występuje w sferze obyczajowej? Przecież seks można uprawiać od piętnastego roku życia, a oglądać dopiero od osiemnastu lat. Jak dobrze czasem, że kara wcale nie musi nastąpić, jednak czyn na pewno osądzić trzeba. Życie wcale do dupy nie jest. Uśmiecham się jak jesienna obniżka cen na najmodniejsze ciuchy po letnim sezonie. Szczególnie, kiedy wieczorem patrzę w bezchmurne niebo. Postanowiłem oszczędzać. Nic nie jeść, nic nie pić i ciuchów nie kupować. Wczoraj bowiem obliczyłem, że przy moich dochodach, za tysiąc sześćset sześćdziesiąt lat i ja wreszcie zrobię odlot. Na tę stację orbitalną.
{jcomments on}
Please wait...