TWÓRCZOSC

DLA DZIECI

INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

Naszą witrynę przegląda teraz 27 gości 
Na życie rewersie - Korona Kielce PDF Drukuj
Głosy: / 1
SłabyNajlepszy 
Autor: Jerzy Pustuła   

 

W porządku. Jeżeli ma to być o moim klubie, więc O.K. Może jednak na początek, nie o tym jak w ostatnim meczu grał ten, a że tamten wybiegł jedynie dla podtrzymania swojej kolejki przy klubowej kasie.

 

Oczywiście, kiedy tam odbywa się... wypłata. Kiedyś, później ... Nerwy każdego kibica piłki nożnej wyglądają przecież jak pajęczyna, przez którą nieopatrznie przeleciał wróbel. Moje więc też. Uważam, że ptakiem który w swoje gniazdo coś tam robi, być nie warto. Ale takim sikaniem już można by dzielić się na ogólnym forum. No bo jak sikanie, to przecież  klubowe prześcieradło jest mokre. Posikane prześcieradło, to zaraz pchły. Te takie szachrajki. Kiedy one się pojawiają, marne widoki dla każdego klubu i dla piłki w ogóle. Bo to mało ich ciągle skacze do tego Wrocławia?  Korona Kielce swoje mecze u siebie rozgrywa na stadionie, wiecie jakim. Pierwszy to stadion i naj..., naj..., naj. Kto tak się nim zachwyca? Może ogólnie rzecz biorąc media, ale chyba też robią to działacze innych klubów, dla zmobilizowania jakichś kręcących się wokół nich pryncypałów. I to przeważnie przed wyborami. Dla mnie osobiście taki stadion powinien stać w Kielcach już trzydzieści lat temu. Gdzie indziej też. W Warszawie pięć razy większy. Jeszcze czepię się tutaj tej Warszawy. Stadion już Wam przedstawiłem, więc czepię się teraz nas - kibiców na ostatnim ligowym meczu. W tamtych, falowych uderzeniach po karnety, kiedy uruchomiono stadion, załapałem się już tylko na balkon. I tak pozostało. Chociaż widok mam niezły. Najlepiej ?lubię? to:
- Eeeeejj! Co ty k...wa! Ślepy jesteś?
?Lubię?, ponieważ słychać to dookoła mnie lub po przeciwnej stronie. To zależy przy których trybunach piłka wypadła na aut w mniej czytelnych okolicznościach lub zdarzył się faul. ?Boczny? jest wtedy ślepy i koniec. Choćby nawet podjął słuszną decyzję. Obok mnie też zasiada zawsze dwóch stałych bywalców. Kiedy więc na tym ostatnim meczu ligowym ?boczny? był ?ślepy?, mój sąsiad nie wytrzymał. Sięgnął do kieszeni i wyjął monety, tak myślę, w sumie z dziesięć złotych i rzucił z góry na ?bocznego?.
- Masz ty ch..u!! ? zawołał ? Na bilet do Wrocławia! Do prokuratury!
Te monety leciały na dół i leciały. Upadły na murawę obok nóg sędziego. Patrzyłem, co on zrobi. On też patrzył na monety w trawie. Nie schylił się jednak, skubany. Chorągiewkę włożył pod pachę, wyjął mały notesik i coś pisał.
Wyżej mnie też usadowiła się ?para?
- Słaby ten mecz dzisiaj ? odezwał się jeden.
- Pewnie, że słaby ? poparł go kolega ? pamiętasz jak kiedyś u nas we wsi była A-klasa? Na żerdziach dookoła płyty się siadało, a emocje większe były.
?Jak kiedyś u nas była?. Czaicie temat? Tam u nich już nie ma A-klasy! Gdzie jej jeszcze nie ma? Na Pomorzu, Śląsku, czy może Podkarpaciu i jeszcze jeden Pan Bóg wie, gdzie ją zniszczyli źli ludzie. Będzie więc potęgą nasza ?narodowa?? Piłka i reprezentacja? Więc tutaj znowu czepię się tej Warszawy, ponieważ tam zagnieździło się ?Centrum?. Albo przecinajcie te wrzody, albo pęknijcie sami, jeżeli wrzodami jesteście. Wracam do Kielc. Mecz się skończył. Moi sąsiedzi obok też już podnieśli tyłki z krzesełka.
- Może byśmy coś łyknęli po meczu? ? zapytał jeden.
- Nie będzie za co ? odparł drugi ? kasą rzuciłem w tego ch..a. Sam widziałeś, jak sędziował.
Tak to krótko rzecz ujmując kibicowało mi się na ostatnim meczu. Wiadomo. Młyn to młyn! To jest sektor! Gdyby ich nie było, pewnie w trakcie meczu usłyszałbym lot tego wróbla, który postrzępił pajęczynę. Ogólnie? My kibice potęgą jesteśmy i basta!

 

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz

Komentowanie jest dozwolone dla Gości. W polu 'Imię' możesz podać swój nick!

Kod antysapmowy
Odśwież