TWÓRCZOSC

DLA DZIECI

INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości i 4 użytkowników 
Na życia rewersie - Jacy jesteśmy? PDF Drukuj
Autor: Jerzy Pustuła   

Krótko też można rzec ? jesteśmy tacy, jacy jesteśmy i na tym koniec. Często zdarza mi się rozmawiać o tym z moim, że tak powiem, kumplem. Jego zdaniem, ktoś wyposażył nas w to, co ma przysłowiowy pies ogrodnika.

Obydwaj ze swoim panem jabłek nie lubią, ale lepiej niech one zgniją, niż ktoś miałby sięgnąć do gałązki. Tak nieraz nagada mi ten mój kolega, że potem aż źle się z tym czuję. Na ulicy zaczynam niepotrzebnie przyglądać się ludziom. Pomimo to lubię go. Pojechał nawet kiedyś ze mną do wioski o nazwie Długojów. Oj, głębokimi lasami otoczona miejscowość. Od zawsze ludzie żyli tutaj z tych lasów. Bardzo chciałem odnaleźć i odwiedzić w tej miejscowości człowieka, który kiedyś, bardzo zdawkowo, opowiedział mi pewną historię, której niemal był świadkiem. Kiedy podawałem mu rękę, było to może trzydzieści lat temu. Niestety, żałuję jak wielu z nas i w wielu wypadkach, że teraz spóźniłem się o lat dwadzieścia. Niczego już więcej dowiedzieć się nie mogłem. Postanowiłem jednak ową historię postawić na nogi w swojej wyobraźni. Ba, nawet spróbować ją opisać. Tak się to w końcu rozrosło, że postanowiłem pokazać to ludziom. Tam, gdzie zawsze pokazuję, w sposób jaki potrafię. Na nic więcej mnie nie stać. Kumpel namówił mnie nawet, żeby zrobić z tego odcinkowe opowiadanie z konkursem. I stało się. Przez to znowu zaczynam przyglądać się ludziom. Sam mi przecież pokazał jakiś komentarz. Już to znają, już to gdzieś widzieli i jeszcze coś tam... A ja przecież nic nie chciałem. Może jedynie przypomnieć, że złych czynów robić nie wolno, może trochę przy tym zabawy. Śmierć na Titanicu też przecież opisali wielokrotnie i w różny sposób, a nawet filmowali. Tyle lat minęło i wciąż kręcą się dookoła tego zdarzenia. Ostatnio mój kumpel namawiał mnie na zrobienie czegoś podobnego do ?Okupu? z historią, która też rozegrała się wiele lat temu. W miejscowości Rzepin ojciec z synami zamordował rodzinę sołtysa. Skóra cierpnie. Noc głęboka... tylu zabitych... młodziutka kobieta w ciąży też... siekiera i krew. Kto uderzał? Ludzie tam pamiętają i znają to lepiej niż wszystkie razem wzięte protokoły policyjne i gazety, które to opisały. Tylko dlaczego to robić? Żeby źle się czuć? Bez sensu. Jesteśmy tacy, jacy jesteśmy.

 

 

 
Głosy: / 0
SłabyNajlepszy 

Dodaj komentarz

Komentowanie jest dozwolone dla Gości. W polu 'Imię' możesz podać swój nick!

Kod antysapmowy
Odśwież