TWÓRCZOSC

DLA DZIECI

INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

W dobrym świetle - Którędy do domu? PDF Drukuj
Głosy: / 1
SłabyNajlepszy 
Autor: Katarzyna Pater   

 

Chyba nigdy nie kalkulowałam. Obstaję przy swoim (twardo), że wszystkie religie prowadzą do Boga – poświadczają Jego obecność. Tyle tylko, że jedne religie swoje „programy” mają prostsze od innych, mniej błądzą po legendach i półprawdach, drugie natomiast przeakcentowują często swoje zasady i dogmaty, za wszelką cenę dążąc do ich logicznego zinterpretowania. Koniecznie chcą się wytłumaczyć ze swojej wiary.

 

Merton (katolicki zakonnik), porażony prądem w Indiach, stał się buddystą. Przeżył drugie nawrócenie. Pisze: „Znalazłem u buddystów głębsze przeżycie tajemnicy istnienia i poczucie pewności, aniżeli w katolickich zakonach kontemplacyjnych(…) Zobaczyłem to, czego po omacku poszukiwałem”. Być może człowiek ten, pozostając przy modelu religii swoich ojców, otworzyłby się duchowo wszechpotężnie i kosmicznie; nie wiem…
Na pewno wobec każdego z nas Bóg staje w innej odległości. Jeden potrzebuje Go jako świadka wszystkich codziennych czynności, decyzji, gestów. Potrzebuje Go w Kościele, przy sakramentach. Widzi Go w diabłach albo aniołach. Wszechobecny pomaga wierzyć, a wiara, jak to mówią, czyni cuda. Dla Einsteina na przykład, Bóg pewnie jest odległością, jest gwiazdą  i jest kosmicznie wszechobecny. Dla Einsteina nie istnieje teologia, każda bowiem próbuje Boga uczłowieczyć, każda Go sobie projektuje. Zagadka? Być może… Einstein jednak w swoich doświadczeniach kieruje się religijnym odczuciem, cyt: „KTOŚ TYM WSZYSTKIM KIERUJE, KTOŚ DOROSŁY”.
Wobec takiego odkrycia Bóg z pewnością nie pozostanie obojętny.
Co jednak z obrazami – symbolami? Kościół jest przecież nie tylko murem czy miejscem kultu, jest również OBRAZEM – SYMBOLEM, uobecnieniem, jawieniem się idei. Tak samo hostia, czy z innej strony – flaga państwowa, sztandar itp. Ludzie, dzierżąc w dłoni kawałek szmaty, oddawali za nią życie (flaga). Czasem zastanawiałam się, czy artysta, który namaluje na płótnie IHS i umieści Go w mglistej przestrzeni, nazywając swój obraz mistycznym, dotyka tajemnicy, jest wielkim filozofem, czy po prostu błaznem… Istnieje przecież wewnętrzna, niewidzialna warstwa obrazu, a korzenie jej tkwią w umyśle człowieka… Pisze o tym Platon, iż istnieje pierwotny obraz i „teraz widzimy niejako przez ZWIERCIADŁO, lecz później twarzą w twarz” – fragment listu do Koryntian. Poszukiwanie nigdy nie dobiegnie końca, można jedynie żywić nadzieję, że finał będzie piękny, że przestrzeni jest wiele i że starczy dla wszystkich powietrza.           

 

 

 

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz

Komentowanie jest dozwolone dla Gości. W polu 'Imię' możesz podać swój nick!

Kod antysapmowy
Odśwież