TWÓRCZOSC
INFORMACJE
Naszą witrynę przegląda teraz 31 gości
| Świat wg Bzika - Siedzę i myślę... |
|
|
| Autor: Marek Borzędowski |
|
Siedzę i myślę...im dłużej myślę, tym mniej wymyślę, a im dłużej siedzę, tym bardziej boli mnie du**. W końcu piszę, bo nie mam co robić, kończę, bo nie mam co pisać! Nie ma to jak żyć i nie rozmyślać co było, jest czy będzie, i najlepiej w dodatku być bezbłędnym. Wszakże niewiedza czyni ludzi szczęśliwymi? Jeżeli coś działa to działać będzie (przynajmniej do momentu gdy się nie zepsuje), niezależnie od tego czy rozumiemy mechanizm działania. Po co rozumieć to, co zrozumiałe, zadawać sobie pytania, na które i tak nie znajdziemy odpowiedzi? Może po to żeby szukać, człowiek musi mieć cel w życiu, do którego dąży, inaczej nie ma po co żyć! Tak oto dumając ostatnimi czasy natknąłem się na temat śmierci, czyli zjawiska pożytecznego, zaprogramowanego przez przyrodę. Pod warunkiem, że jest ona naturalna, ale te dywagacje zostawmy na inny czas. Osobnik ludzki umiera, zakopują go, zatruwa wody gruntowe. Robale go nie chwycą – po tym żarciu, które serwujemy sobie przez całe życie, wcale im się nie dziwię – postawią mu pomnik i tak przez kilkadziesiąt lat pożytecznie zabiera kupę miejsca, które można by było owocnie spożytkować. Gdzie tu zjawisko pożyteczne? Jeszcze jakby nas za płotem zakopali, to przetworzeni na nawóz naturalny wspomożemy życie, a właśnie zwalniamy miejsce dla młodych silnych osobników. Mnie mają spalić i tyle, niech wyjmą, co innym się przyda, a mi w trupolandii potrzebne nie będzie, i do gara? Po tym jakże owocnym wstępie czas przejść do meritum, które na dobrą sprawę w tym tekście nie istnieje albo też ukryte jest w formach wielu. Uniwersalny to tekst, chciałoby się rzec, dla każdego coś. Śmierć byłaby śmiercią, gdyby nie człowiek i jego pomysły, a oto kilka z nich: Ponoć dusza ludzka krąży po świecie ziemskim namacalnym, dopóki pierwsza gruda ziemi na trumnę nie spadnie, a księżulek modlitwy nie zmówi – to jest wersja katolicka, innych wiar nie znam, pewnie mają swoje (Podobno w islamie wędruje do Aniołów, zdaje się trzech, gdzie przechodzi test, a następnie przed pochówkiem wraca do ciała). A ateiści? Zatruwają powietrze! Ani wte, ani wewte, chyba że nie mają dusz – to wykluczam – więc pewnie krążą gdzieś tam, a może deszcz je spłukuje? Samobójcy to też "krąży-ciele"... ponoć dusze ich między światami zawieszone są do momentu, aż powinni osiągnąć czas śmierci w życiu realnym, to co, my duszami oddychamy? Albo wypełniamy wszechświat? To dopiero początek rozważań o życiu po śmierci, właściwie po co nam to? Nie potrafimy się rozstać z tymi, co odeszli, takie dobre serca mamy, to po jaką cholerę zbudowaliśmy bombę atomową? Bez zła dobro by nie istniało, jak kiedyś powiedział mądry człowiek, czyżby zło było konieczne, mało tego – "dobre"? Chyba tylko wtedy, gdy nas nie dotyczy? Śmierć jest złem? Nie wydaje mi się, przecież odchodzimy tam, gdzie jest lepiej – podobno? Trzy światy: niebo zwane rajem, czyściec to taka poczekalnia (nie dworcowa, te w wydaniu polskim są raczej przedsionkiem piekła) i piekiełko. Złego diabli nie biorą – to taki niepolecany sposób na życie. Niebo może istnieje, ale tylko dla tych świętych, jak każdy mógłby tam zajrzeć, to przez tyle milionów lat w końcu zabrakłoby miejsca. Reinkarnacja – prawda czy fałsz? Prawda, bo piekło jest, ale nie pod ziemią, jak sobie wyobrażamy, tylko tu na ziemi, więc jeśli nie zasługujesz na oglądanie oblicza Boga, lecisz na ziemię z powrotem, dostajesz kolejną szansę na odkupienie swej duszy tak, jak w grze. I tu czyściec ma prawo bytu, czekasz w nim na kolejne narodziny. Gehinom – piekło według judaizmu, dlaczego o tym wspominam? Bo mają fajne rozwiązanie: dusze największych grzeszników są likwidowane na zawsze, tak jak na Ziemi (w niektórych miejscach) – największy bandzior dostaje czapę. Kara śmierci, czyli kolejne życie, szansa na odkupienie win? Tak można myśleć i myśleć do końca świata, a potem dalej będziemy myśleć. Bóg powinien być na tyle dobry, że nikogo do piekła nie wyśle, a znów Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo? Raczej człowiek stworzył Boga na swoje podobieństwo? No to z Bogiem.
|

