Logo Rozwiń skrzydła marzycielu...

Mozaiki

Sortuj według:


Filtruj wg autorów
12.01.13, 16:53 | Autor: Mariola Szafarz Bachtin

Zastanawiałam się często, jak to się dzieje, że niby mówimy tym samym językiem, a tak trudno jest nam się porozumieć? Wszyscy chyba doświadczyliśmy sytuacji, gdy nasze słowa zostały zinterpretowane zupełnie przeciwnie do naszych intencji. I już gotowy powód do kłótni, obrażania się, urazów "nie-do-uleczenia"? Tak łatwo o nieporozumienie. Dlaczego? Gdyż, mimo że mamy jeden wspólny język, tak naprawdę każdy z nas wypracował swój własny język, a dokładniej rzecz ujmując: nacechował emocjonalnie. Słowa, które pozornie powinny znaczyć dla wszystkich to samo, w rzeczywistości są przez nas różnie odbierane, a ich użycie i zrozumienie zależy od kontekstu naszych indywidualnych przeżyć. Prosty przykład: ja kocham koty, a moja przyjaciółka ich szczerze nienawidzi. U mnie te puchate stworzenia wywołują jak najbardziej pozytywne skojarzenia. Ania nie tylko ich nie toleruje w swoim otoczeniu, ale po prostu się ich boi, do tego stopnia, że nie może o nich słuchać, ani oglądać ich na zdjęciach. Choć obie zgodne jesteśmy co do tego, czym jest kot, nasz odbiór samego słowa "kot" (czy to wypowiedzianego, czy zapisanego) jest zgoła odmienny.

Ocena internautów 5 (1 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 16:46 | Autor: Mariola Szafarz Reunion

W 2005 roku parlament francuski debetował nad nową ustawą prawną, w której znalazł się zapis o pozytywnych skutkach kolonizacji. Wywołało to oburzenie i gwałtowne protesty wśród imigrantów i mieszkańców byłych kolonii. Rzeczywiście, przekonywać o korzyściach, jakie miałyby wyniknąć dla Afryki z najechania jej przez Europejczyków, to jak próbować przekonać? Dowodzić, że dobrodziejstwa zachodniej cywilizacji mogłyby zrównoważyć miliony ludzkich żyć jest urąganiem wolności i godności człowieka.


Choć znam Afrykańczyków, którzy sami przyznają, że pewne aspekty kolonizacji miały pozytywny wpływ na losy kontynentu (choćby edukacja). Oczywiście, nie chodzi tu o zyski państw kolonizujących - te, jak wiadomo, były (i są) imponujące.

Ocena internautów 5 (1 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 16:42 | Autor: Mariola Szafarz Człowiek z planetą w środku

Opowiem, jak było: pewnego dnia Mamude to poczuł. Niby nic, niewielki ból, lapsus ciała. Albo osierocenie duszy. Nie zwrócił na to uwagi. Życie jest największym ze złodziei, wysysa z nas nawet nasze smutki. I komuż się poskarżymy?
Mamude zostateczniał. Nie dawał żadnych oznak odczuwanego cierpienia. Jednak już tylko jedna pozycja przynosiła mu ulgę: siedząc, wpatrywał się w swoje powieki.
Inni nim potrząsali, przypominali o porzuconych obowiązkach. Dobrze jest śnić, Mamude, ale nie, kiedy masz dziury w kieszeniach. Obudź się nareszcie, świat cię potrzebuje. On jednak uparcie powtarzał swoje.

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 16:37 | Autor: Mariola Szafarz Afryka na językach

Paradoks – będąc na stypendium we Francji, więcej czasu spędziłam wśród studentów przybyłych z Afryki, aniżeli na uniwersytecie czy w paryskich muzeach. Czarna magia kontynentu zawładnęła mną do tego stopnia, iż po powrocie ludzie ze zdziwieniem pytali: Ale skąd ty właściwie wracasz?! Cóż, fizycznie pokonałam przestrzeń powietrzną pomiędzy Paryżem i Krakowem, zaś mój duch wracał z dalekiej, gorącej wyprawy i wylądował na lotnisku w trzydziestostopniowym mrozie!

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 16:26 | Autor: Mariola Szafarz Amina Saïd - poezja

Amina Saïd,  poetka pochodzenia tunezyjskiego, od wielu lat żyje i tworzy w Paryżu. Jest autorką licznych zbiorów wierszy, jak również opowiadań i bajek z maghrebskiego kręgu kulturowego. Jej twórczość szeroko znana i ceniona zarówno we Francji, jak i w krajach Maghrebu, zdaje się być zupełnie obca polskiemu czytelnikowi. Na ile mi wiadomo, utwory Aminy Saïd nie były tłumaczone na język polski, nie istnieją też żadne opracowania na ich temat.
Zachwyciła mnie głębia poezji Saïd wyrażona w prostej, niemal ascetycznej formie, bogactwo emocji zapisanych białym wierszem. Dlatego złamałam swoje zasady i zabrałam się za tłumaczenie. (Nie wierzę w tłumaczenie, zwłaszcza w tłumaczenie poezji, wiem jednak, że nie można go uniknąć.) Świadomie załączyłam wiersze oryginalne – tak jest chyba uczciwiej…

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 16:03 | Autor: Mariola Szafarz B.-M. Koltes i problem dialogu


Mniej zaabsorbowany sobą, mniej pogrążony w swoim świecie – zaczynam rozumieć inne.  (Bruno Schulz)


Bernard-Marie Koltes* to mało w Polsce znany francuski dramatopisarz drugiej połowy XX wieku. Jego utwory przedstawiają historie spotkań ludzi z różnych kręgów kulturowych, których okoliczności zmuszają do podjęcia dialogu. Każde z tych spotkań przeradza się w dramat : jak znaleźć porozumienie ponad tym, co dzieli i jak walczyć z językiem, który często jest pierwszą przeszkodą w prowadzeniu dialogu.

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 15:58 | Autor: Mariola Szafarz Dlaczego wieża Babel była potrzebna

Przez stulecia mit wieży Babel postrzegany był w kontekście Bożego przekleństwa: oto rozgniewany Stwórca ukarał swój lud pomieszaniem języków za to, że zapragnęli  Mu dorównać. Skazani na wieczną wędrówkę, rozeszli się we wszystkich kierunkach, by na różnych skrawkach Ziemi tworzyć swoją historię. Taki był początek mnogości języków, kultur i tradycji. Tak zrodziła się wielokulturowość dzisiejszego świata. Czy dziś wciąż widzimy w niej zemstę Boga?

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 1 Więcej >
12.01.13, 15:47 | Autor: Mariola Szafarz Jak uczynić ze swojego życia Sztukę

Mój przyjaciel obdarował mnie kiedyś naręczem używanych książek, mówiąc z prostotą: Kupiłem dla ciebie, bo są po francusku. Z niecierpliwością zaczęłam je przeglądać: czułam się jak odkrywca nowych lądów. Było tam m.in. kila skromnych książeczek niejakiej Sophie Calle. Nazwisko nic mi nie mówiło. Przewertowałam szybko kartki: tekst przeplatał się z czarno-białymi fotografiami. Już się cieszyłam na myśl o ciekawej lekturze, do której zresztą od raz się zabrałam. I wtedy zrobiło się mniej ciekawie…

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 15:41 | Autor: Mariola Szafarz Książka jak wino

Jest takie miejsce w Krakowie, gdzie za symboliczną złotówkę można kupić oryginalną literaturę francuską. A nieraz uda się wyszperać prawdziwe „oryginały”. Sprzedający rzadko są świadomi, czego pozbywają się za liche grosze: XIX-wieczne podręczniki do nauki czytania (takie francuskie odpowiedniki Elementarza Falskiego) według ich wyceny warte są pięć, góra dziesięć złotych. Dla mnie – romanisty i estety książkowego – są bezcenne. Zresztą nie tylko egzemplarze francuskie. Nie tak dawno wróciłam do swojego maleńkiego mieszkania z pudłem najrozmaitszych woluminów, pośród których była cząstka dawnych zasobów biblioteki w Stanisławowie, na Kresach. Za każdym razem, gdy napotykam takie znalezisko, przenika mnie dreszcz historii i… tajemnicy. 

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
12.01.13, 15:38 | Autor: Mariola Szafarz Le Clézio

9 października 2008 roku, nagrodę Nobla w dziedzinie literatury otrzymał Jean-Marie Gustave Le Clézio, „autor otwierający nowe perspektywy poetyckich podróży i zmysłowych uniesień, badacz człowieczeństwa w oderwaniu od uwarunkowań cywilizacyjnych” – tak brzmiało uzasadnienie Szwedzkiej Akademii. Tradycyjnie uważa się, że Nobel jest wyróżnieniem nie tylko konkretnego autora, ale także kraju jego pochodzenia. Tegoroczny noblista urodził się we Francji, czy należy więc uznać, że splendor nagrody powinien spłynąć na całą Francję? Otóż nie, takie przynajmniej było życzenie przewodniczącego szwedzkiego jury, który – w jednym z wywiadów – nazwał Le Clézio „pisarzem nomadycznym, kosmopolitą”. Wyraził przy tym nadzieję, że tegoroczny Nobel będzie wskazywał na pewien sposób myślenia, z pominięciem jakiejkolwiek narodowości. Zresztą, taki wybór Akademii wpisuje się w szerszą perspektywę promowania „ponadkulturowości”.


Jak to jest naprawdę z Jean-Marie Le Clézio? Dlaczego nie przypisuje się mu jednej narodowości i nie zamyka się jego twórczości w szufladce z napisem „literatura francuska”?

Ocena internautów 0 (0 głosy) Komentarzy: 0 Więcej >
Copyright 2011 - 2017 Zaszafie.pl