Sędzia Madej raz powódkę
Za winy zamknął na kłódkę.
Ta z pierwszym kurem,
Tuż za murem
Robiła klawiszom pobudkę.
***
Myśliwy ze Zgierza
Polował na zwierza.
Strzelił gafę,
Trafił w żyrafę
Zamiast w nietoperza.
***
Raz harcerz Zenek starannie
Moczył klejnoty w wannie.
Skropił perfumą,
Popatrzył z dumą
I poszedł oświadczyć się Annie.
***
Pytała ropucha –
Kto mnie wyrucha?
Spotkała skrzata,
Niezłego wariata,
I ten ją wydmuchał.
***
Sławny profesor z Sorbony
Kochał nosić w groszki kalesony.
Wciągał te gacie
Nawet w krawacie,
Bo to był znak zastrzeżony.
***
Mieszka w tarnogórskim powiecie
Pianista Xawery, znany w świecie.
Sadza panny za pianino,
Lecz dzierlatki ino ino,
Bo wolą grę na prostym flecie.
***
Pewien kupiec w starym Grodnie
Lubił nosić się wygodnie.
Przy sobocie,
Po robocie
Wkładał kieckę, ściągał spodnie.
***
Raz niemłoda kostka rosołowa
Dać w zupę nura była gotowa.
Ale z nagła
W kompot wpadła,
Taka z niej dupa wołowa.
***
Pomyślała Krycha –
Gratka to nielicha,
Bez żadnej obiekcji
Skorzystam z erekcji
Listonosza Zdzicha.
***
Zajechała drynda,
W niej lafirynda.
Czeka myśliwy,
Cały szczęśliwy,
Że już mu nie dynda.
{jcomments on}
Please wait...