Pewna dziewica w Krakowie
Miłemu rzekła – Na zdrowie!
Podając mu cyjanek
Z powodu stu kochanek,
Co je miał, ach nieszczęsny, na głowie…
***
Krakowianka co Wandą się zwała
Męża bardzo niewiernego miała
Więc związała go ściśle
I utopiła w Wiśle
Od tej pory zaś sama szalała.
***
Raz w bloku na siódmym piętrze
Odnalazła swe własne wnętrze,
Lecz że było niestałe,
Wyleciało jej całe
Oknem, koziołkując na wietrze.
{jcomments on}
Please wait...