Raz matematyk lekko wstawiony
W takie się słowa ozwał do żony:
Ach ma Sabinko,
Śliczna dziewczynko,
Już działaj, działaj na wszystkie strony!
***
Piekarz jeden w Kopenhadze
Krzyknął: Ach, nic nie poradzę,
Wtedy właśnie nie mam zgagi,
Gdy dzień cały siedzę nagi
Na mych chlebach w Kopenhadze!
***
Piegowata Zuzia mała
Wielbiciela raz spotkała.
Wielbił ją od stóp do głowy
I choć był w tym wyjątkowy,
Przed pożyciem się wzbraniała.
***
Dla albinosa brakło pigmentu,
Chciał więc spróbować atramentu.
Jął szaleć z kolorem,
Bo miał kłopot z wyborem,
I paraduje dziś w barwach orientu.
***
Romans z piękną snuł dziewczyną
I popijał grenadyną
Krasnoludek, zza pompona
Przyglądała im się żona,
Lejąc w siebie kwaśne wino.
{jcomments on}
Please wait...