Raz myśliwy ze wsi Niedźwiedzkie
Chciał zadziwić kółko łowieckie
Wziął pod pachę bazookę
Upolował czołgi radzieckie
***
Handlarz towarem z Etiopii
Słynie ze swej filantropii
Ołowiem częstuje
Nie żąda "dziękuję"
W przypływie łaski utopi
***
Pilot myśliwcem leciał na Nakło
Po drodze pętle robił o tak o!
Chciał za chwileczkę
Wykonać beczkę
Ale jak na złość Polski zabrakło
***
Duży i twardy choćby z Mołdawii
Każdą panienkę w spazmach zostawi
Biorą do buzi
Mali i duzi
Tak tylko toffi-cukierek bawi!
***
Amator szybkiej miłości z Ułęża
Swe działania do mężatek zawęża
Gdy powinie się paluszek
I wyskoczy pani brzuszek
Cała wina i tak spadnie na męża
{jcomments on}
Please wait...