TWÓRCZOSC
INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

Naszą witrynę przegląda teraz 27 gości i 5 użytkowników 
O Piaście i Popielu PDF Drukuj
Autor: Barbara Niedźwiedzka   

 

 

Niedaleko od Gniezna, nad jeziorem Gopłem wznosił się gród Kruszwica. Tam mieszkał i rządził krajem okrutny książę Popiel. Wieśniacy służyli mu najlepiej, jak mogli. Nosili do grodu miód, zboże, mięso i mleko. A mimo to, surowy władca był niezadowolony z usług wieśniaków. Książę często wchodził na wieżę zamku i spoglądał z podziwem na lasy, pola i piękny zalew. Wtedy ludzie widząc go mówili: ? ?Patrzcie, tam stoi chmura gniewu! Źle nam żyć na świecie! Oj, źle!?
W tym czasie niedaleko Kruszwicy miał własną zagrodę Piast. Orał pole, wybierał miód, a w wolnych chwilach wyrabiał wozy drewniane. Dlatego zwany był Piastem kołodziejem. Żona jego ? Rzepicha sprzątała dom, siała rzepę i mieliła ziarna.  Pewnego dnia urodził się im synek.
? Mam pięknego syna! ? stwierdził dumnie Piast.
? To prawda?jest cudowny! ? przytaknęła szczęśliwa Rzepicha.
Na dworze chmury zakryły słońce, a wiatr z olbrzymią siłą uderzył w okno. Krople deszczu mocno spływały po szybach. Chwilę potem przetoczył się grzmot i rozpętała się burza. Niemowlę zapłakało:
? Cii, cii mój kochany! Nie bój się! Po burzy niebo się rozjaśni. ? szepnęła Rzepicha.
Tak też się stało. Słońce zaświeciło, a na niebie pojawiła się piękna tęcza. Wtedy do izby weszły trzy wróżki. Nachyliły się nad niemowlęciem i rzekły:
? Będziesz księcia synem! ? oznajmiła pierwsza w sukience zielonej, jak trawa.
? Będziesz księżnej synem! ? powiedziała druga, w sukience złocistej, jak słońce.
? A, ja ci powiem, że zostaniesz księciem! ? szepnęła trzecia czarodziejka
w sukience, jak lazur. Po tych słowach zniknęły.
Piast i Rzepicha spojrzeli po sobie i rzekli:
? Jestem zwykłym chłopem.
? Jestem żoną chłopa?jakże to?
Minęły dni, tygodnie, miesiące, minęło 7 lat. U Piasta i Rzepichy nadszedł czas postrzyżyn syna. Chałupę uprzątnęli, przystroili zielenią, zastawili obficie stoły pysznym jedzeniem i zaprosili sąsiadów. Wtedy w progu chaty stanęli nieznani nikomu zmęczeni podróżni. Zakurzone ubrania świadczyły, że przebyli daleką drogę. Poprosili gospodarzy o wypoczynek. Piast podał wody, aby się obmyli i posadził przybyszów za stołem. Bo przecież gościnność w Polsce była od dawna prawem i obowiązkiem.
Matka przyprowadziła biało ubranego chłopca w płóciennej koszuli i długimi jasnymi włosami.
? Postrzyżcie synka mego, starodawnym zwyczajem ? poprosił Piast wędrowców.
? I imię mu nadajcie pielgrzymi kochani ? zaproponowała Rzepicha.
Chłopiec przybliżył się do nieznajomych.
? Nie bój się synku ? zapewniła matka ? tylko włoski trochę podetniemy!
Pierwszy wędrowiec obciął grzywkę chłopcu, drugi zaś dokończył postrzyżyny, po czym wzniósł głowę i rzekł:
? Nadaję ci imię Ziemowit! Na tronie zasiądziesz i Polanom będziesz księciem. Zyskasz sławę na cały świat. Rod twój wielki będzie, królewski ? POLSKI. A ty Piaście zostaniesz księciem kołodziejem. Po tych słowach wędrowcy opuścili chatę i udali się w nieznany świat.
Wtem na koniu przyjechał szczęśliwy posłaniec:
? Popiela zagryzły myszy! Koniec z okrutnym Popielem! Ty Piaście teraz będziesz księciem ? oznajmił z radością i galopem odjechał, by wieść wszystkim ogłosić.
Gospodarze i zaproszeni goście wznieśli ręce do nieba. Tam, gdzie czuwa Bóg, w promieniach słońca nad całym polan plemieniem.
Wierzcie lub Nie? Ja wam to opowiedziałam.

 

 
Głosy: / 8
SłabyNajlepszy 

Dodaj komentarz

Komentowanie jest dozwolone dla Gości. W polu 'Imię' możesz podać swój nick!

Kod antysapmowy
Odśwież