Er-Ka
|
sobota, 20, listopad 2010 21:25
Było już bardzo późno, kiedy Pogodziej z żoną, pokojówką, żmiją i kuchcikiem, przemoczeni do suchej nitki pomimo płaszczy przeciwdeszczowych i kaloszy, dotarli w końcu do domu wiedźmy.
Dom ten był bardzo dziwny: pełen krzywych kominów, dymników, okien – które raz pojawiały się, a raz znikały i nigdy ...
Zaloguj się, aby zobaczyć.