Nigdy nie potrafiłeś docenić serca, którym próbowała Cię otulić. Nie umiałeś ogarnąć duszy, z którą się urodziła. W poczytywaniu wszystkiego, co było miękkie, za słabość, nawet nie otarłeś się o czułość, którą chciała Cię obdarzyć. Zaglądałeś tylko przez dziurkę od klucza do jej wnętrza, z obawy, że gdy szerzej otworzysz drzwi, blask Cię oślepi, a żar spopieli.
Tamten mężczyzna wcale nie był silniejszy od Ciebie. Po prostu otworzył ramiona i ciepło jego oczu zburzyło mur. I łzy płynęły bez lęku pod opiekuńczym światłem błyskawic, pierwszy raz bez gromów, bez poczucia winy.
Nawet nie wiesz jak było to odświeżające, jak szokujące. ?A więc to tak wygląda świat? ? pomyślała zatopiona w dłoniach obcego mężczyzny ? ?Tak wygląda niespodziewane spotkanie i nieplanowana bliskość?. Zaskoczyła ją nieprzewidywalność jutra, która dotąd prześladowała każdą jej chwilę, dobrą i złą. Aż tu nagle cichy, jedwabisty głos szepczący w jej włosy? w jej głowie ?Jutra nie ma? podaruj mi tę noc, a potem niech kończy się świat?.
Z nowych emocji utkała siebie od początku, choć myślała, że jej świat był spójny i określony, pragnienia sprecyzowane, plany poczynione, czekające na realizację. Od tej nocy każda chwila jest kolejnym zdumieniem.
Nawet nie wiesz jak było to odświeżające, jak szokujące. ?A więc to tak wygląda świat? ? pomyślała zatopiona w dłoniach obcego mężczyzny ? ?Tak wygląda niespodziewane spotkanie i nieplanowana bliskość?. Zaskoczyła ją nieprzewidywalność jutra, która dotąd prześladowała każdą jej chwilę, dobrą i złą. Aż tu nagle cichy, jedwabisty głos szepczący w jej włosy? w jej głowie ?Jutra nie ma? podaruj mi tę noc, a potem niech kończy się świat?.
Z nowych emocji utkała siebie od początku, choć myślała, że jej świat był spójny i określony, pragnienia sprecyzowane, plany poczynione, czekające na realizację. Od tej nocy każda chwila jest kolejnym zdumieniem.
{jcomments on}
Please wait...