Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Maria Wróblewska | środa, 03, marzec 2010 20:48

Olśnienie


Nigdy nie potrafiłeś docenić serca, którym próbowała Cię otulić. Nie umiałeś ogarnąć duszy, z którą się urodziła. W poczytywaniu wszystkiego, co było miękkie, za słabość, nawet nie otarłeś się o czułość, którą chciała Cię obdarzyć. Zaglądałeś tylko przez dziurkę od klucza do jej wnętrza, z obawy, że gdy szerzej otworzysz drzwi, blask Cię oślepi, a żar spopieli.
Depcząc po łzach, nawet nie przypuszczałeś jak często biegła po chmurach, żeby dogonić odrobinę Twojej pieszczoty, jak dziecko czekające na dobre słowo. Oceniające, surowe spojrzenie. Nie dość dobra by zasłużyć na nagrodę. I zawsze Cię miała za coś lepszego, bo byłeś tym, który mieszkał w jej snach, wywyższony i koronowany na władcę jej świata. A Ty byłeś zwyczajnie niedorosły do roli, jaką Ci wyznaczyła.
Tamten mężczyzna wcale nie był silniejszy od Ciebie. Po prostu otworzył ramiona i ciepło jego oczu zburzyło mur. I łzy płynęły bez lęku pod opiekuńczym światłem błyskawic, pierwszy raz bez gromów, bez poczucia winy.
Nawet nie wiesz jak było to odświeżające, jak szokujące. ?A więc to tak wygląda świat? ? pomyślała zatopiona w dłoniach obcego mężczyzny ? ?Tak wygląda niespodziewane spotkanie i nieplanowana bliskość?. Zaskoczyła ją nieprzewidywalność jutra, która dotąd prześladowała każdą jej chwilę, dobrą i złą. Aż tu nagle cichy, jedwabisty głos szepczący w jej włosy? w jej głowie ?Jutra nie ma? podaruj mi tę noc, a potem niech kończy się świat?.
Z nowych emocji utkała siebie od początku, choć myślała, że jej świat był spójny i określony, pragnienia sprecyzowane, plany poczynione, czekające na realizację. Od tej nocy każda chwila jest kolejnym zdumieniem.


{jcomments on}
(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: