Autobusy
ludzie
przystanki
tramwaje
dworce
i
wagony
a
moje ciało to jakiś
żart.
Dojrzewa, próchnieje
Ty
jak z wosku
stali
barbituranu.
Jadę dalej
minąłem
już
nasze dzieci
schadzki po
kryjomu
piłem za wiele?
Używasz
w stosunku do mnie
za
trudnych słów
że niby ja
sól na wietrze
jestem.
A po prostu na starość
chciałem
upijać się jak nastolatek
wymiotować do
publicznej toalety
i w końcu do cholery
wyjechać
na Pałać Kultury
i tam zapalić
papierosa marki święty spokój
{jcomments on}
Please wait...