Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Dora | piątek, 07, maj 2010 20:30

bure kałuże


 

mieliśmy razem przejść swoje dni
wzajemnie sobie zmarszczki wygładzać
serdecznym palcem
i tworzyć nowe od zmrużonego szczęścia

stoję w otwartym oknie
chwytam w dłonie wiosenny deszcz
jest ciepły i miękki jak twoje słowa
chcę pójść za nimi za tymi kroplami
przez niebo do ciebie
do źródła by poznać zrozumieć upić się tobą
zaciskam mocniej pięść by zatrzymać najpiękniejsze
przez palce spływają zdania
strużką pulsującą jak krew
... nie ma nas...

skąd te bure kałuże pod oknem?
przecież mam czyste ręce

nie rozumiem...

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: