Przyjdę z deszczem.
Przymknij oczy i słuchaj;
Już szeleści w liściach...
Bliżej i bliżej...
Ale nie teraz, nie dzisiaj.
Jeszcze za tamtym pagórkiem,
Za tamtym lasem.
Wezmę Cię pod parasol miłości,
By smutne myśli nie zmoczyły
Twoich siwych włosów.
Nie bój się więc
I jeszcze raz zatańcz.
Jeszcze czas.
Ciesz sie kolorami kwiatów, co zakwitly
Na twoim balkonie,
Do ktorego dostęp ma tylko samotność,
W doniczkach minut i godzin;
Kwiaty dawnych marzeń.
Tańcz pośród nich jeszcze.
Zanim pierwsze dżdżu krople
Nie spłoszą motyli zludzeń.
Zanim nie spłyną po twarzy
Rysujac bruzdami rzeki rozczarowań.
Tańcząc myśl o tęczach,
Co cię prowadziły
Po szybszy rytm serca,
Po żar na policzkach,
Który jak eliksir
Przywracał ci młodość,
W którym rozkwiatałaś.
Tańcz jeszcze,
Tańcz jeszcze.
Spotkamy się w półobrocie,
W szalonym piruecie,
By znieruchomieć w okamgnieniu,
W jednej chwili...
I oczyścić deszczem .
{jcomments on}
Please wait...