Kiedy Cię pierwszy raz spotkałam,
Naiwna, głupia, pewna swego,
Że Cię pokocham nie wiedziałam,
Nie przewidziałam wtedy tego.
Kiedy pośród jesiennych klonówDłoń w Twojej dłoni zatopiłam
Że mnie pokochasz nie wiedziałam
I nawet o tym nie marzyłam.
Kiedy doznałam w Twych ramionach
Szczęścia o jakim nie słyszałam,
Byłam miłością zaczadzona.
Niczego nie przewidywałam.
Że będę na sznureczek przygód
Tak bezlitośnie nanizana
I opuszczona bezpowrotnie.
Zupełnie wtedy nie wiedziałam.
I że po wielu dniach tęsknoty
Ty znowu będziesz mi przysięgał,
Ja nie wiedziałam, nie marzyłam,
Jak tylko pamięć moja sięga.
Kiedy pragnienia z warg Twych
Drżenia samego już odczytywałam,
Że się śmiać dzisiaj będę z tego
Zupełnie wtedy nie wiedziałam.
Że za najkrótszą ze mną chwilę
Gotowyś diabłu oddać duszę?
Już po raz drugi nie uwierzę...
I się przejmować tym nie muszę.
{jcomments on}
Please wait...