Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Ewa Habryn-Wilczyńska | wtorek, 23, marzec 2010 08:30

Jesień

 

Brązowe, purpurowe,

Złote kaskady liści

W parkowych alejkach.
Świat co się może przyśnić.
Wstające blade słońce
Jesienne, nad srebrną rosą
Okrytym, czarnym polem,
Babie lato co boso
Po takim polu chadza
W  mglistej sukience...
To do takiego świata
Wyrywa się czasem serce.

Klucze odlatujących
W cieplejsze strony gęsi,
Pełno ziarna w stodole,
Wiatr co nad głową pędzi
Skłębione jesienne chmury,
Sad ciężki od urodzaju...

I ja jak tamten poeta;
Też czasem muszę do kraju.

Liliowe dywany wrzosów
Co ścielą leśne polany,
Sznureczki dymów z ognisk;
Widok z dzieciństwa znany.
Zapasy na zimę w spiżarni,
Grzyby, orzechów tyle...

Jeszcze kiedyś jesienią
Wpadnę do Polski na chwilę
Po smak pieczonego ziemniaka
W ogniska popiele...

Mówisz; sentymentalne...
A dla mnie znaczy tak wiele.

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: