Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Jan Gawarecki | sobota, 27, listopad 2010 08:36

żeby nie przemówił

 

nikogo już nie ma obok
tylko te unerwione ślady na końcu korytarza
suną po piersiach ich rytm biegnie kursywą
będę się w nim kołysał swoim przekleństwem
jak głośny śmiech w górach


za szybą płonie zachód w aurze wiatru
i blasków odbitych od skał
na twarz wschodzi cisza
dziś pewnie zaśniemy ze skazą zdziwionej duszy
bo języki potykają się już o najprostsze dźwięki

gdy początek jest mglisty
to dalej nie będzie nikogo
komu mógłbym położyć dłoń na gorącym udzie
znów rozlewa się żółć bez pytań o zaparte drzwi
dzielę papierosa i doprawiam kroplami burbona

w ciemności wciąż sączy się zimny pot
strachu przed drewnem
co odurza milczeniem bez końca
żeby nie przemówiło ciszą wyciągniętych ramion
od słowa do słowa

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: