Tkwi bezbronność w opuszczonych murach,
Choć okryta
Peleryną dachów,
W tynki wżera się obca struktura,
Na podłogach
Wykładzina z piachu.
W pustym oknie jeszcze nefrolepis
Trzyma zieleń
Przydatną – nikomu,
Tylko ślimak się trochę pokrzepi.
Za daleko
Do innych jest domów.
Dzikie bluszcze wczepione do ściany
Strach maskują
Całkiem niepotrzebnie.
Spośród rzeczy, tak kiedyś mi znanych,
Wziąłem pamięć.
Zamieszka już we mnie.
{jcomments on}
Please wait...