W fali rozbitej betonem
Utonęły wzniosłe marzenia
Wiatr jedynie nosi w dłoniach
Krzyk niemy i tamte wspomnienia
Spojrzenia rozdaje nie śmiało
Zakłopotany nie swoim pytaniem
Co stało się z tamtą nadzieją?
Co stało się z tamtym wyzwaniem
Czasem zmęczony pod miedzą
Marzy o chlebie dla wszystkich
Czasem na bruku fabryki
Z koszuli na piersi odrywa guziki
Czasem staje w noc z gwiazdami
Albo w mroźną zawieruchę
By podzielić się z Wigilią
Jak krzyk niemy brzmi za uchem
Please wait...