poprzez ofiarny zapach
lata w suchych liściach
mozaika tamtego dnia
rankiem umyję włosy w rosie
ustami malinowymi zaśpiewam
dla braterstwa krwi
natnę dłoń
gdy wieczór omdleje
pod księżyca blaskiem
na śniegu
tylko plamy
{jcomments on}
poprzez ofiarny zapach
lata w suchych liściach
mozaika tamtego dnia
rankiem umyję włosy w rosie
ustami malinowymi zaśpiewam
dla braterstwa krwi
natnę dłoń
gdy wieczór omdleje
pod księżyca blaskiem
na śniegu
tylko plamy
{jcomments on}