TWÓRCZOSC

DLA DZIECI

INFORMACJE

SUBSKRYPCJA

Naszą witrynę przegląda teraz 26 gości 
SMAK BEZGRZECHU PDF Drukuj
Głosy: / 4
SłabyNajlepszy 
Autor: Jola Pokrywka   

Najładniejszy lata ostatni kawałek
Dzielony na dwoje trochę obcych ludzi.
Sięgają. I słowa, i gesty zbyt śmiałe
Mogłyby – tak po nic – śpiące licho zbudzić.

Kropelkom podobni drżącym wiotko w sieci
Pająka-łobuza wabiącego zdobycz
Lub wróbla trzepotom, zda się zaraz wzleci,
Tańczy na gałęzi, chce jeszcze tu pobyć.

Tętno dwojga czuwa, w sny zejść nie zezwala.
Wabi, jak ten pająk, znowu palcem kiwa
Morfeusz znużony, kołysze na falach.
Mocno niecierpliwy zebrać swoje żniwo.

Poruszenie każde oddane nawzajem,
Odpowiedzią dotyk motylego skrzydła.
Nieproszeni goście: brzask, jaźń i rozstaje.
I ta nieobecność, co już całkiem zbrzydła.

Smak dwu ciał harmonii z rozmysłem sączymy
W półśnie a półjawie, umyślnie w bezgrzechu,
Na wolniutkim ogniu smażony, do zimy
Przetrwa konfiturą leśną z półuśmiechów.

 

 

 


Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz

Komentowanie jest dozwolone dla Gości. W polu 'Imię' możesz podać swój nick!

Kod antysapmowy
Odśwież