W kłębowiskach skowytu
Z dala
Od bramy
Raju
Dwa demony
Siłą
Okrucieństwa
Wzbierają
Ręce w bieli
Zsiniałe
Łapią
Czarne sukienki
Wykręcają boleśnie
Poszarzałą
Z udręki
Skrzydłem ciężkim
Z ołowiu
Ołowiano barwionym
Razy
Jeden po drugim
Bierze biały
Zdumiony
Chwilą jedną
Ma oczy
Od przerażeń
Fiołkowe
Drugą
Wali
Zawściekle
Czarną wroga
W mur
Głową
Czyje
Dzisiaj zwycięstwo
Nie wie nikt
Nikt już nie wie
Nie pamięta
Że kiedyś
Piły rum
W jednym niebie
{jcomments on}
Please wait...