Białym winem przekornie się raczę.
Ni to lepiej, ni gorzej. Inaczej.
Dziś mnie mierzi efekt motyla
I odpowiedź, że się uchyla.
Puzzel jeden za drugim, tak same,
W obraz krzywy. Co? Rzeknie ranek.
Że pomyłką Wszechmogocności
Ktoś ma obraz inny? Coś rości?
Zostawmy,
Niech się zadzieje…
{jcomments on}
Please wait...