wiosna
tego rokuprzyszła
w porze śniadania
siadła
cicho
pod oknem
by
Słońca
nie zasłaniać
nie zasłaniać
Ziemi
(ze wstydu zielonej
iż tak długo spała)
i siedziała
cicho
pokorna
nieśmiała
otworzyłem więc okno
(zapraszając do środka)
a Ona
i weszła
i na zewnątrz została
była
taka zwiewna
(choć ciepło ubrana)
usiadła
spojrzała
(wciąż będąc pod oknem
obok mnie siedziała)
czułem miłość
lecz nie wiem
czy to w Niej
ona była
czy też Ona
na nią czekała
wiosna
tego roku
przyszła
w porze śniadania
później dalej poszła
chociaż
wciąż była pod oknem
i obok mnie siedziała
{jcomments on}
Please wait...