Na podstawie wiersza Janusza Pary
zieleń polan
zanurzona w kadzidle
modlitwa ziemi
aż po horyzont
omotana ziemia
oparem
oddechem swym
mlecznym
zamykającym w sobie
jej naturę
unosi się
zasłania
ucieka nagle
by powrócić
za chwilę
(na chwilę)
zjawą jest
czy tylko z wiatrem
w chowanego się bawi
po polach
poszczerbionych bruzdami
(zjawą jest ...)
i płynie ponad sidłami
nieograniczona
nieogarnięta
w słońcu zatopiona
ze słońcem się stapia
{jcomments on}
Please wait...