|
Autor: Julita Chmielewska
|
|
Wczoraj rano powiedzieli, że ciebie już nie ma,
jeden gest, szybka śmierć, ciche odchodzenie,
niepojęte zlało się z niezrozumiałym. Wszystko czarne.
|
|
Autor: Julita Chmielewska
|
|
Dzień dopala się od wschodu,
kończy się, przestaje razić.
Lubię patrzeć, gdy za oknem
noc zaczyna z cicha łazić.
|
|
Autor: Julita Chmielewska
|
|
Nie chcę czekać, więc już wejdź,
tu jest szklanka, wina nalej.
Rozwiąże usta i dłonie też.
Czekanie to odchodzenie wciąż dalej.
|
|
Autor: Julita Chmielewska
|
|
A ja się w Panu zakochałam.
Ja Pana kocham nie od dzisiaj,
i chociaż o tym nie mówiłam,
ciągle to powtarzałam w myślach.
|
|
Autor: Julita Chmielewska
|
|
Noc przynosi często przedziwną bezsenność,
zataczają się koła giętkiej wyobraźni
i wyłażą koty, czarne, niepokorne,
zaplątane w warkocze nieprzytomnej jaźni.
|
|
Autor: Julita Chmielewska
|
|
Co wieczór wysyłam do ciebie długie listy,
z nadzieją, że w końcu je odczytasz.
Nie jest łatwo, i nie jest tak dobrze.
Noc kończy się, a dzień świta.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 3 |