Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Julita Chmielewska | poniedziałek, 04, lipiec 2011 21:59

Nocne listy

 

Co wieczór wysyłam do ciebie długie listy,

z nadzieją, że w końcu je odczytasz.

Nie jest łatwo, i nie jest tak dobrze.

Noc kończy się, a dzień świta.

 

Rozlewam kawę, codzienny rytuał.

Łzy gaszę dymem z papierosa.

Bez Ciebie lekko obijam się o ściany,

a słonce przygasa w oczach.

 

Nie powiem banalnie: kochany, wiesz... tęsknię!

Nazwanie tej pustki i tak nic nie zmieni,

i po co to wszystko, i po co to wszystko.

Nie wiemy...

 

Wychodzę do ludzi. Uśmiecham się, mówię,

czekam na pociąg i wracam.

Jest dzień jak litania, i nic się nie zmienia,

monolog swój stale wygłaszam.

 

Nocami jest serce, szargane podmuchem

dymu, co z wczoraj się wlecze.

I chciałabym dzisiaj wykrzyczeć to wszystko,

lecz słowa niezdarnie kaleczę.

 

Zamknięte powieki niosą obrazy,

oddechy rytmicznie bijące,

szepty bezwstydne, wolno wyłkane.

Mur wstydu na zawsze łamiące.

 

I chcę żebyś słyszał tę niecierpliwość,

czuł myśli moje, jak własne.

I chcę, żebyś wiedział, dopóki cię nie ma,

Wciąż czekam, wciąż jestem, nie zasnę.

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: