Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Julita Chmielewska | piątek, 08, lipiec 2011 13:41

A nocą...

 

Noc przynosi często przedziwną bezsenność,

zataczają się koła giętkiej wyobraźni

i wyłażą koty, czarne, niepokorne,

zaplątane w warkocze nieprzytomnej jaźni.

 

Nocą rodzą się słowa, skrzydlate stworzenia,

które chociaż są moje, biegną własną ścieżką,

pytam dokąd i po co, dlaczego tak nagle,

lecz zatrzymać je, nadaremnie i ciężko.

 

Nocą, gdzieś na ulicy, kłótnia zakochanych.

On ją prosi i błaga, ona już nie słyszy,

bo wdepnęli w czarność, zgoła niepozorną,

budującą mur nieprzebytej im ciszy.

 

Każę słowom lecieć, niech zawrócą te serca,

ale słowa współgrają z czarnymi kotami.

Więc nie dojdą do siebie nocni kochankowie,

cisza ich odprowadzi innymi drogami.

 

Wszystkie słowa rzucone, przypadkiem, bezmyślnie,

będą zawsze wracały, odbijając się echem,

będą mściły się na tych, którzy ich nie ważą,

będą nieprzebłaganym, ciężkim, kocim oddechem.

 

Cóż ja mogę, poeta, nie sprzeciwię się temu,

podpisałam cyrograf na tę magię i czary.

I niejednym kochankom dobry los wypiszę,

i niejedne przeze mnie rozstaną się pary...

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: