…tak niewiele trzeba, a wystarczy odrobina zrozumienia…
rozkołysany
zatańczył krzywym cieniem
niewzruszony płomyk
błyszczący pocałunek srebrnoustego
na zamkniętych wargach
zmatowiał dotyk stali
pomalowane szminką bólu
drżą na lustrze
w stygnącym oddechu
dwie czerwone linie życia
spływają majestatycznie
na dłonie
{jcomments on}
Please wait...