pod ciemną pryczązamykam oczyaby stać się niewidzialnymzasłaniam ustaczarną kromką głodnego wczorajby nie usłyszeli oddechu
łzy zbrukane stęchłym kurzemrozchylając powieki uciekają wystraszonezdradzą gdzie jestemjuż idąwiele trzewiczkówdrepcząc w marszu milczeniawystukuje requiemtwarzom zza kolczastej ś ...
Zaloguj się, aby zobaczyć.