wchodząc w oko cyklonu
zerwij najdelikatniejszy płatek
wyciszonego sumienia
w mistrzostwie krzyku
stań się kołem bez okręgu
rwij deszcz na strzępy
nie depcząc rosy
każ wichrom przygnać
rozsypane ziarna piachu
z drogi donikąd
lecz zawsze gdzieś
nie potrafisz
więc co możesz mi dać
{jcomments on}
Please wait...