przed snem myślę o dalekiej podróży
idę nagi pomimo otaczającego chłodu
uczucia pozostawiwszy na tamtym brzegu
ugrzęzła świadomość spowalnia oddech
dlaczego krztuszę się grudami ziemi
przecież przechodzę tylko przez mgłę
na pękniętym postumencie nieżycia
cień chryzantem gra w berka z liśćmi
marnotrawiąc ciszę
nawet zamykając oczy
przeszkadzam zasnąć żyjącym
{jcomments on}
Please wait...