Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Maria Wróblewska | czwartek, 12, sierpień 2010 14:49

carpe diem

 

Końcem języka badam powierzchnię
Smak spływa do gardła
Rozlewa się w ciele ciepłem spełnienia
To tak, jakby polizać słońce
Wciągnąć w płuca łunę pożaru

Już dawno się nie boję
Choć za każdym razem łomocze mi serce

Pierwsze otwarcie oczu jest
połknięciem szaro siwej niepewności
Dam Ci radę, nie myśl za dużo
Wtedy nigdy nie znajdziesz odwagi
By pewnym ruchem zagarnąć dzień

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: