Przeszmuglowałam ze snu marzenie
W negatywie odbite pragnienie nowego dziś
Poproszę świat żeby mówił szeptem
Bo kulę się pod przelatującym nad głową słowem
A on nawet patrzy półgłosem
Oswaja jak ptaka, rozsypując ziarna czułości
I czuję się oszukana przebudzeniem
Moja miłość to zakazany owoc w ogrodzie zapomnienia
Tylko w snach mylimy się tak niewinnie
{jcomments on}
Please wait...