leśne powietrze zapukało w moje okno
wpuściłam je
otoczył mnie bandaż pachnący igliwiem
otoczyła mnie mgła zapachu wrzosów
urzeczona zamknęłam oczy
zasnęłam
obudziło mnie łomotanie w drzwi
i dzwonek rozpędzonego rowerzysty
otworzyłam oczy
po leśnym powietrzu pozostała tylko
lekko drżąca firanka z koronki
{jcomments on}
Please wait...