drżący cień ćmy na suficie
przysłania światło świecy
której wątły płomień wydobywa z półmroku
duchy lęków całej ludzkości świata
starzec z długą do pasa brodą
to strach wpełzający w serca
po cichu i pod osłoną ciemności
tam młoda dziewczyna
o podszytych krwią oczach
to córka przekonań religijnych
powodująca trzęsienie całego świata
to dziecko z diabolicznym uśmiechem
jako symbol naszych fantazji erotycznych
zasnuwających niczym fala potopu
te lęki i przekonania
zabijają nas...
{jcomments on}
Please wait...