Przyjrzyjmy się liściom
ładnie umierają
złoto i bordowo
my umierać będziemy blado
a może i sino
nieładnie
może czasem jakaś pielęgniarka
westchnie cicho
lub może i spojrzy w niebo
może przytrzyma za rękę
wszystko samo się ułoży
z kart mądrych książek
wprost w szpitalną pościel
ucieleśnią się słowa
abstrakcja stanie się ciałem
może moim
może twoim
czyimś
Agonia
proszę pań
nie jest niczym przyjemnym
proszę nie chichotać
tę szminkę wypróbuje pani w domu
teraz proszę się skupić
każda z pań
proszę pań
zazna umierania
najpierw nie swojego
obcego
proszę pilnie obserwować
woskowe policzki
te trójkąty powiek
widzą panie wyraźnie
paznokcie
i krzyż śmierci
proszę pań
tętno takie a takie
a ciśnienie sobie
każde w inną stronę
to takie typowe
ach proszę no proszę
to ważne
proszę o chwilę uwagi
skupienie
nie ma powodu do
przerwy
to będzie
przerwa ostateczna
raz na zawsze
czy to takie trudne
dwója z umierania
proszę pań
Egzamin każda z was
będzie zdawać sama
i tylko
proszę pamiętać
o ciszy
cichej obecności
dwudziestotrzylatki
młode druhny
śmierci
{jcomments on}
Please wait...