Stoję na skraju życia
Gdzieś za mną z głębi wydobywa się krzyk nadziei
Ściskając w sercu wspomnienia
Żarliwie spoglądam w niebo szukając ukojenia
-znajduję wołanie
Spoglądam w dół , a dłoń pomocna już mnie nie sięga
Otwarte serce przyjaźni nie potrafi się wzbić,
Nie sięga mnie swoją czułością
Nie czuję już smutku , żalu , potępienia
W lirycznym głosie duszy znajduję pewność,
Znajduję stabilność, która pozwala mi wierzyć
Wierzyć , że w miejscu które mnie woła odnajdę spokój
A me serce znowu nauczy się kochać
{jcomments on}
Please wait...